Znajdź prawnika / kancelarię
Strefa studenta prawa

Oznacza to, że przedstawienie zagadnienia (pozór wniosku) przez podmiot nieuprawniony nie stanowi przeszkody dla merytorycznego rozpoznania sprawy. W świetle przywołanego postanowienia nieuprawniony może oczekiwać uzasadnienia nie tylko odmowy, ale i wyjaśnienia zagadnienia prawnego w formie postanowienia.
Przepis art. 61 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym[1] (przywoływanej dalej jako ustawa o SN) stanowi, że jeżeli skład Sądu Najwyższego uzna, że przedstawione zagadnienie wymaga wyjaśnienia, a rozbieżności - rozstrzygnięcia, podejmuje uchwałę, w przeciwnym razie odmawia jej podjęcia, a jeżeli podjęcie uchwały stało się zbędne - umarza postępowanie. Z art. 61 § 1 ustawy o SN koresponduje ściśle art. 1 tej ustawy stwierdzający w pkt. 1 lit. b), iż Sąd Najwyższy jest organem władzy sądowniczej, powołanym do podejmowania uchwał rozstrzygających zagadnienia prawne.
Podmioty uprawnione do przedstawiania Sądowi Najwyższemu zagadnień prawnych do rozstrzygnięcia są enumeratywnie wymienione w ustawach. Do kręgu tych podmiotów zaliczyć należy in persona Sąd Najwyższy, który rozpoznając kasację lub inny środek odwoławczy, w razie powzięcia poważnych wątpliwości co do wykładni prawa, może odroczyć rozpoznanie sprawy i przedstawić zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia składowi siedmiu sędziów tego Sądu (art. 59 ustawy o SN).
Zagadnienie prawne przedstawione w trybie art. 59 ustawy o SN kwalifikowane jest jako tzw. pytanie konkretne, a więc takie, które pojawia się przy rozpoznawaniu określonej sprawy przez określony sąd. Pytanie konkretne może zostać zadane także w trybie art. 390 § 1 kodeksu postępowania cywilnego[2] (dalej: k.p.c.). W odróżnieniu od pytań konkretnych ustawa o SN przewiduje możliwość wystąpienia, przez wskazane w niej podmioty, z tzw. abstrakcyjnym zagadnieniem prawnym powstałym na tle rozbieżności w wykładni prawa. (art. 60 in extenso).
Stosowanie do art. 390 § 1 k.p.c. jeżeli przy rozpoznawaniu apelacji powstanie zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości, sąd może przedstawić to zagadnienie do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu, odraczając rozpoznanie sprawy. Sąd Najwyższy władny jest przejąć sprawę do rozpoznania albo przekazać zagadnienie do rozstrzygnięcia powiększonemu składowi tego Sądu.
Nie budzi zatem zastrzeżeń, że zagadnienie prawne budzące wątpliwości na tle rozpoznawanej przez sąd sprawy cywilnej może być przedstawione do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu tylko przez sąd II instancji. Jeżeli „zagadnienie prawne” pochodzi od nieuprawnionego podmiotu, wówczas – zdaniem autora - brak jest podstaw na gruncie ustawy o SN do nadania biegu takiemu wnioskowi. Wniosek taki nie tylko nie spełnia podstawowych warunków formalnych, ale w ogóle nie nosi znamion zagadnienia prawnego w rozumieniu art. 390 § 1 k.p.c.
Aby mówić w ogóle o zagadnieniu prawnym w rozumieniu ustawy o SN i k.p.c., a więc takim, które będzie uzasadniało zastosowanie art. 61 § 1 tej ustawy, autorem zagadnienia może być wyłącznie podmiot uprawniony.
Tymczasem postanowieniem z dnia 21 maja 2010 r. sygn. akt III CZP 28/10 Sąd Najwyższy odmówił podjęcia uchwały na skutek zagadnienia prawnego przedstawionego przez sąd rejonowy. Mówiąc innymi słowy, Sąd Najwyższy wszczął postępowanie w sprawie przedstawionej celem rozstrzygnięcia zagadnienia prawnego, w toku którego (na posiedzeniu jawnym – sic) uznał, że zagadnienie prawne nie wymaga wyjaśnienia i z tej przyczyny odmówił podjęcia uchwały obszernie uzasadniając swoje stanowisko zaznaczając jednocześnie potrzebę skrótowego odniesienia się do kwestii przedstawionej przez sąd rejonowy.
Na wstępie uzasadnienia komentowanego orzeczenia, Sąd Najwyższy słusznie wyjaśnił, że odpowiednie zastosowanie art. 390 § 1 k.p.c. w postępowaniu egzekucyjnym oznacza, że tylko sąd drugiej instancji rozpoznający środek zaskarżenia może skorzystać z uprawnienia przewidzianego w tym przepisie. Z ustaleń Sądu Najwyższego wynika, że sąd rejonowy przyjmując, iż działa jako sąd II instancji, wywiódł z tego założenia uprawnienie do przedstawienia skutecznego zagadnienia prawnego na podstawie art. 390 § 1 w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.
Niemniej jednak, w dalszych wywodach, Sąd Najwyższy wykazał actis testantibus nieprawidłowość rozumowania sądu rejonowego. Nie podzielił bowiem jego stanowiska, że rozpoznając skargę na czynność komornika działał jako sąd II instancji, któremu przysługuje uprawnienie do przedstawienia Sądowi Najwyższemu zagadnienia prawnego. W świetle takiej, przecież trafnej konstatacji, niekonsekwencją ze strony Sądu Najwyższego okazało się – w mojej opinii – merytoryczne rozpoznanie sprawy, skoro przedstawiony wniosek okazał się być pozorem wniosku.
Mając do czynienia z pozorem wniosku, a zatem z rudymentarnym brakiem formalnym niedopuszczalne jest merytoryczne badanie sprawy. Tyle tylko, że powstaje pytanie o to, jaką decyzję procesową powinien podjąć Sąd Najwyższy; czy powinien odmówić podjęcia uchwały, czy też może odrzucić wniosek pozorny. Analiza przepisów, w mojej ocenie, nie daje jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Żaden przepis ustawy o SN nie konstytuuje instytucji odrzucenia wniosku o podjęcia uchwały, a przepisy art. 61 swoją hipotezą nie obejmuje sytuacji, jak ta z którą mamy do czynienia w komentowanym postanowieniu. Przepisy art. 61 ustawy o SN mają zastosowanie do zagadnień prawnych. Wniosek od nieuprawnionego nie jest zagadnieniem prawnym.
Decyzja procesowa podjęta przez Sąd Najwyższy sugeruje, że każdy kto twierdzi, że przysługuje mu uprawnienie do wniesienia tzw. pytania konkretnego może liczyć na merytoryczne rozpoznanie sprawy. Celowo użyłem słowa „każdy”, bowiem nie można być bardziej lub mniej uprawnionym do przedstawienia zagadnienia prawnego Sądowi Najwyższemu. Niezależnie od tego czy z pytaniem zwraca się sąd rejonowy, komornik, lub też ktoś, kto w ogóle nie występuje w żadnej roli procesowej, jego wniosek nie będzie zagadnieniem prawnym, i już z tej przyczyny nie może podlegać rozpoznaniu w trybie przewidzianym dla wyjaśnienia zagadnienia prawnego.
Na obecnym etapie rozważań w sukurs przychodzi postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 maja 2000 r. sygn. akt III ZP 10/00[3]. Sąd Najwyższy pod rządami ustawy z dnia 20 września 1984 r. o Sądzie Najwyższym[4] na podstawie art. 20 ust. 1, zgodnie z którym właściwy skład Sądu Najwyższego mógł z uzasadnionych przyczyn odmówić podjęcia uchwały, a w szczególności – jeżeli nie zachodziła potrzeba wyjaśnienia wątpliwości, postanowił odmówić podjęcia uchwały z tej przyczyny, że sąd I instancji, który przedstawił tzw. „pytanie konkretne” nie jest uprawniony do przedstawienia zagadnienia prawnego Sądowi Najwyższemu.
Sąd Najwyższy trafnie przyjął, że w sprawie nie mamy w istocie do czynienia z wnioskiem o podjęcie uchwały mającej na celu wyjaśnienie przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości skonstruowanym prawidłowo z formalnoprawnego punktu widzenia, a jedynie z pozorem takiego wniosku. Przedstawienie wniosku o wyjaśnienie przez Sąd Najwyższy przepisów prawnych przez podmiot do tego nieuprawniony stanowi przeszkodę dla merytorycznego rozpoznania sprawy także w obecnym stanie prawnym.
Formalnym wyrazem stwierdzenia takiej przeszkody skutkującym brakiem możliwości przystąpienia do merytorycznego rozpoznania sprawy powinno być powstrzymanie się Sądu Najwyższego od zajmowania stanowiska co do istoty sprawy, tak jak uczynił to w sprawie o sygn. III ZP 10/00, a także w postanowieniu z dnia 20 marca 1997 r. sygn. akt III ZP 15/97[5]. W tym drugim stwierdził jasno, że miejskiemu przedsiębiorstwu komunikacyjnemu nie przysługuje prawo występowania do Sądu Najwyższego z wnioskiem o wyjaśnienie przepisów prawnych budzących wątpliwości.
Porównując art. 20 ust. 1 ustawy z 1984 r. z art. 61 § 1 ustawy z 2002 r. nie sposób nie dostrzec różnicy pomiędzy ich brzmieniem. W interesującym nas zakresie pierwsza z ustaw pozwalała Sądowi Najwyższemu odmówić podjęcia uchwały z uzasadnionych przyczyn. Takie brzmienie przepisu dawało Sądowi Najwyższemu wyraźną podstawę prawną do odmowy podjęcia uchwały, jeżeli wniosek pochodził od podmiotu nieuprawnionego. Oczywistą przyczyną odmowy było wniesienie pytania prze podmiot nieuprawniony. Z oczywistych względów Sąd nie zajmował się sprawą merytorycznie, co pokazują dwa przywołane wyżej postanowienia.
Na gruncie ustawy z 2002 r. możliwe warianty ulegają komplikacji. Jeżeli skład Sądu Najwyższego uzna, że przedstawione zagadnienie wymaga wyjaśnienia - podejmuje uchwałę, w przeciwnym razie odmawia jej podjęcia. W obydwu przypadkach Sąd przystępuje do merytorycznego rozpoznania zagadnienia prawnego, ponieważ musi przeprowadzić proces myślowy, którego efektem formalnoprawnym będzie uchwała albo postanowienie o odmowie podjęcia uchwały.
Obie decyzje procesowe wymagają merytorycznego rozważenia kwestii przedstawionej w formie tzw. pytania konkretnego przez uprawniony podmiot. Obowiązująca ustawa pozwala Sądowi Najwyższemu odmówić podjęcia uchwały, już nie z uzasadnionych przyczyn, a tylko wtedy gdy uzna on, że przedstawione zagadnienie prawne nie wymaga wyjaśnienia. Nie mówi już natomiast co powinien zrobić Sąd Najwyższy w sytuacji jaka zaistniała na tle komentowanego postanowienia.
W moim przekonaniu mamy do czynienia z luką prawną, skoro Sąd Najwyższy dopuszcza możliwość merytorycznego badania „zagadnienia prawnego” przedstawionego przez podmiot nieuprawniony, a próba zastosowania art. 199 § 1 pkt 1 k.p.c. przez analogię nie wydaje się być dostatecznie uzasadniona. Rzecz jasna wypowiedź Sądu Najwyższego sformułowana w uzasadnieniu postanowienia nie jest uchwałą ani w sensie materialnoprawnym ani formalnoprawnym, nie wywołuje więc określonych w ustawie skutków prawnych, tym niemniej jednak de lege ferenda wymóg spójności systemu prawnego wymagałby modyfikacji mechanizmu art. 61 ustawy o SN.
Odniesienie się merytorycznie do kwestii podniesionej przez sąd rejonowy stanowi w omawianym wypadku nieuzasadnione superfluum. W to miejsce Sąd Najwyższy powinien ograniczyć się jedynie do przypomnienia sądowi rejonowemu treści art. 18 § 1 in principio k.p.c., zgodnie z którym jeżeli przy rozpoznawaniu sprawy w sądzie rejonowym powstanie zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości, sąd ten może przekazać sprawę do rozpoznania sądowi okręgowemu.
Mając na uwadze powyższe przedstawiłem Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne do rozpoznania.
Autor:Michał Chylak, Klinika Prawa Własności Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
[1] Ustawa z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. z 2002 r., Nr 240, poz. 2052 ze zm.)
[2] Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 1964 r., Nr 43, poz. 296 ze zm.)
[3] OSNP 2000/23/848
[4] Ustawa o Sądzie Najwyższym z dnia 20 września 1984 r. (t.j. Dz. U. z 1994 r., Nr 13, poz. 48 ze zm.)
[5] OSNP 1997/20/396
Zobacz także:
Testy na aplikacje
Dozór Elektroniczny czyli więzień w złotej klatce
Organizacje zbiorowego zarządzania
Instrumentarium prawników
Sonda
Prawnik.pl dla prawnika
Poradnik ma na celu wskazanie zdającym tego, na co powinni zwrócić szczególną uwagę podczas przygotowań do egzaminu na aplikacje
Zachęcamy do zamieszczania i przeglądania ogłoszeń rekrutacyjnych na portalu Prawnik.pl.
W dniach 20-21 czerwca 2012 roku odbędzie się spotkanie nt. „Prawo pracy dla prawników”.
Autorzy: dr Andrzej Kiełtyka i Andrzej Ważny














Jeśli nie masz jeszcze u nas konta - zarejestruj się.