Wtorek, 6 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Godność nowoczesnego sędziego

10.04.2015, 08:44; Aktualizacja: 10.04.2015, 08:51
  • Wyślij
  • Drukuj

Raz mam być najwyższym wzorem, a za chwilę słyszę, że mam być jak zwykły pracownik. Z każdym kolejnym pokoleniem sędziów może się okazać, że będzie to pokolenie w większym stopniu pracowników, bo w tę właśnie stronę zmierza ustawodawca - pisze Bartłomiej Przymusiński, sędzia, prezes wielkopolskiego oddziału Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia"

Reklama

Godność sędziego jest sprawą niebagatelną, zwrócił na nią uwagę nawet ustawodawca konstytucyjny. Artykuł 178 ust. 2 konstytucji stanowi, że władza ustawodawcza przy ustalaniu warunków pracy i wynagrodzenia sędziów powinna mieć na uwadze, aby odpowiadały one godności urzędu sędziego. To jednak, czy ta godność będzie przejawiała się w zachowaniach sędziów, zależy przede wszystkim od sędziów, a wspomniany postulat pod adresem ustawodawcy ma pełnić funkcję wzmacniającą odpowiednie postawy etyczne wśród sędziów.

Myślę, że należy przede wszystkim rozróżnić dwie sfery życia sędziów: związaną ze służbą oraz prywatną, tak jak zresztą czyni to zbiór zasad etyki zawodowej sędziów. W sferze służbowej oczekuje się, że sędzia dochowa najwyższych standardów rzetelności, bezstronności, a wobec stron zachowa godną postawę, cierpliwość, grzeczność i będzie tego wymagał od innych uczestników postępowania. W sferze prywatnej godność urzędu sędziego jest zdefiniować trudniej, bo dochodzi tu już do konfliktu z inną wartością, jaką jest prawo do prywatności.

Nie jest możliwe ustalenie wyczerpującego katalogu zachowań w życiu prywatnym, których sędziemu nie wypada podejmować. Z pewnością każdemu podejmującemu się takiej oceny należy poddać pod rozwagę jako wyjściowe pytanie: czy gdybyś ty był sędzią, to unikałbyś tego rodzaju zachowania, i czy uważasz, że należy tego od sędziego wymagać? Sędzia powinien być wzorowym obywatelem, ale z pewnością nie oznacza to, że nie ma prawa do złych czy błędnych decyzji w sferze prywatnej i np. popełnienie wykroczenia – jak uważa Sąd Najwyższy – nie zawsze świadczy o uchybieniu godności sędziego. Z drugiej strony od sędziego oczekuje się podejmowania szczególnych starań, aby wzmacniać społeczne odczucie obowiązku przestrzegania prawa, tak więc Sąd Najwyższy stwierdził, że jest uchybieniem godności sędziego niespłacanie w terminie zaciągniętej pożyczki (Wyrok Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego z 20 września 2007 r., sygn. akt SNO 60/2007).

Obecność sędziego w sferze społecznej powinien cechować umiar, ale nie zgadzam się z poglądami, że sędzia ma bezwzględny zakaz wypowiadania się na ważne społecznie tematy. Jeżeli odnosimy oczekiwania wobec sędziego do wzorcowego obywatela, to przecież w dzisiejszych czasach właśnie erozja postaw obywatelskich i troski o wspólne dobro jest tym, co trapi współczesne społeczeństwa. W takiej sytuacji dopuszczam udział sędziego w życiu społecznym, nawet i poprzez wypowiedzi na portalach społecznościowych, jeżeli tym, co kieruje sędzią, jest troska o wspólne dobro. Również wypowiedzi sędziów wyjaśniające podstawowe zagadnienia prawne czy wręcz odkłamujące zarzuty zgłaszane pod adresem sądów, są obowiązkiem sędziego, ponieważ sędzia ma dbać o należną pozycję ustrojową sądów.

Niestety, bardzo często politycy dopuszczają się wypowiedzi szkalujących sędziów, którzy nie orzekli po ich myśli, i wtedy należy zadać sobie pytanie: czy godna postawa powinna polegać na milczącym znoszeniu zniewag? Czy godna postawa powinna polegać na milczącym akceptowaniu ustaw odbierających niezależność sądom czy upokarzających sędziów? To bardzo wygodne z punktu widzenia polityków odbierać sędziom prawo do zabierania głosu w takich sytuacjach pod pretekstem „uchybienia godności”. Ci sami politycy potrafią w tym samym czasie uchwalać ustawy, w których odbierają sędziom tzw. przywileje pod pretekstem traktowania na równi ze zwykłymi pracownikami, a za chwilę krzyczeć, że „sędzia powinien być szczególnie godny i wolno mu mniej niż zwykłemu obywatelowi”. Z mojego punktu widzenia, jako sędziego, nie mam jasności, co uważa władza ustawodawcza. Raz mam być najwyższym wzorem, a za chwilę słyszę, że mam być jak zwykły pracownik. Z każdym kolejnym pokoleniem sędziów może się okazać, że będzie to pokolenie w większym stopniu pracowników, bo w tę właśnie stronę zmierza ustawodawca.

Bartłomiej Przymusiński, sędzia, prezes wielkopolskiego oddziału Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia"

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Wywiad

        Zestaw mitów prawniczych

        Zestaw mitów prawniczych

        Racjonalny prawodawca to fikcja. Fikcją jest rozdział władzy sądowniczej od wykonawczej. Oraz to, że sędziowie są tylko „ustami ustawy”, że jedynie stosują prawo, lecz go nie tworzą - mówi prof. Bartosz Brożek.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.

      • Wybór prezesa

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista: Nie po to obecna większość parlamentarna uchwaliła w ciągu ostatniego roku sześć ustaw naprawczych dotyczących trybunału, aby sędziowie wybrali sobie kandydatów posiadających poparcie Zgromadzenia Ogólnego TK.