Sobota, 3 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Zasady poprawnej legislacji: Do psucia, gotowi, start

Cezary Kosikowski04.09.2015, 00:00; Aktualizacja: 04.09.2015, 15:35
  • Wyślij
  • Drukuj

Szycia ubrań nie zleca się szewcom, a budowania mostów weterynarzom, natomiast tworzenie prawa nie zna już takich ograniczeń. Efekty wszyscy znamy - pisze prof. Cezary Kosikowski.

Reklama

Psucie prawa rozpoczyna się już w fazie jego tworzenia. Nauka i praktyka niejednokrotnie wskazują przykłady naruszania przez prawodawcę dyrektyw tzw. poprawnej legislacji. Wówczas wartość nawet najlepszych konstrukcji może zostać osłabiona (później prawo może ulegać dalszemu zepsuciu, gdy jest niepoprawnie interpretowane i stosowane).

Czyżbyśmy nie mieli odpowiedniej infrastruktury legislacyjnej, na którą składa się klarowny podział kompetencji prawodawczych oraz unormowanie zasad i form wykonywania czynności legislacyjnych? Nie, wręcz przeciwnie. W Konstytucji RP oraz ustawach zwykłych, a także w regulaminach lub statutach różnych organów i organizacji precyzyjnie wskazano, kto i jak ma tworzyć prawo, kto ma wspierać ten proces ekspertyzami, opiniami, konsultacjami i uzgodnieniami. Uregulowano też zasady legalnego uprawiania lobbingu legislacyjnego. Prawo unijne określiło natomiast sposoby implementacji unijnych rozwiązań i harmonizacji z nimi prawa krajowego. Powołano kilka komisji kodyfikacyjnych oraz liczne zespoły opiniodawcze (np. Radę Legislacyjną). Parlamentarzystom zapewniono fachową pomoc w sprawach legislacji. To wszystko jest i sporo kosztuje, a efektów tworzenia dobrego prawa wciąż nie ma! Dlaczego?

Przyczyny psucia prawa na etapie jego tworzenia wiążą się ze złożonością procesu legislacyjnego i niedocenianiem znaczenia jego poszczególnych faz. Są też inne przesłanki, ale zawsze są one związane z błędami popełnianymi przez uczestników procesu legislacyjnego. Ci ostatni nie w pełni uświadamiają sobie rolę, jaką mają do odegrania, prezentują zróżnicowany poziom wiedzy prawniczej (zwłaszcza na temat szczególnych ustaw, takich jak budżetowe czy daninowe), nie znają się na implementacji prawa unijnego. Wiele nieprawidłowości występuje też w procesie uprawiania lobbingu legislacyjnego. Wszystko to w sumie jest skutkiem braku dostatecznej kontroli tworzenia i stosowania prawa obowiązującego, a także braku odpowiedzialności za wykonywanie czynności legislacyjnych przez osoby fizyczne.

Cały artykuł czytaj w eDGP.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Wybór prezesa

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista: Nie po to obecna większość parlamentarna uchwaliła w ciągu ostatniego roku sześć ustaw naprawczych dotyczących trybunału, aby sędziowie wybrali sobie kandydatów posiadających poparcie Zgromadzenia Ogólnego TK.

      • Wywiad

        Zmierzamy w kierunku Białorusi

        Zmierzamy w kierunku Białorusi

        Nie jestem wobec Trybunału Konstytucyjnego bezkrytyczny. Nie wszystkie jego orzeczenia, zwłaszcza dotyczące sądownictwa, budziły mój zachwyt. Ale jest rzeczą ważną, aby sprawnie działał w sytuacji zagrożenia funkcjonowania sądów – mówi Adam Strzembosz.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.