Sobota, 10 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Jerzy Stępień: Ustrojowe łapanie się za lewe ucho

Jerzy Stępień21.10.2015, 08:03; Aktualizacja: 04.11.2015, 06:54
Jeśli kolegia miałyby być sądami administracyjnymi I instancji, to tym samym drugoinstancyjny charakter obecnych kolegiów rozpłynąłby się jak we mgle - pisze Jerzy Stępień.

Reklama

Polemika krakowskich luminarzy prawa administracyjnego (DGP z 30.09.2015 r., nr 90) – profesorów Jana Zimmermanna i Mirosława Steca – z tezami mojego felietonu w sprawie likwidacji samorządowych kolegiów odwoławczych – wymaga odpowiedzi. W pierwszej chwili wydawało mi się nawet, że polemika z polemiką będzie wymagała pogłębionej analizy tej problematyki. Czuję się jednak od tego obowiązku zwolniony w świetle wniosków końcowych wyrażonych przez prof. Jana Zimmermanna w artykule pt. „Jurysdykcyjna ranga samorządowych kolegiów odwoławczych”, opublikowanym w „Ruchu Prawniczym, Ekonomicznym i Socjologicznym” (nr 3 za 2015, s. 145). Autor tej publikacji sugeruje, że „(...) być może warto podchwycić pomysł przekształcenia kolegiów w sądy pierwszej instancji, natomiast trzeba wyrazić stanowcze życzenie, żeby nie przeprowadzać jakichkolwiek drastycznych zmian w zakresie ich organizacji i funkcjonowania”. Toż to właśnie jasno zarysowany program likwidacji SKO. To dobry kierunek rozumowania, ale niekoniecznie prowadzący do oczekiwanego skutku. Trudno też wyobrazić sobie takie przekształcenie „bez zmian w ich organizacji i funkcjonowaniu”.

Jeśli kolegia miałyby być sądami administracyjnymi I instancji, to tym samym drugoinstancyjny charakter obecnych kolegiów rozpłynąłby się jak we mgle. Nie wiem, czy autor chciałby tę kompetencję przenieść na jakiś inny organ, czy może zlikwidować II instancję? Przy takiej wolcie autor tego pomysłu lekko przechodzi do porządku nad problemem rzekomej konieczności istnienia administracyjnej drugiej instancji, zakładając być może z góry, że nie jest ona w ogóle potrzebna. Po prostu przy takiej „likwidacji” SKO ważniejsze jest uratowanie etatów i wzmocnienie pozycji samych członków samorządowych kolegiów odwoławczych – wszak byliby teraz prawdziwymi sędziami, a nie tylko członkami organów quasi-sądowych o niejasnym statusie. A że zniknęłaby druga instancja postępowania administracyjnego? To już, oczywiście, nie byłby problem świeżo upieczonych sędziów. Nie wiem tylko, jaki rodzaj sądownictwa prof. Jan Zimmermann ma na myśli. Czy miałyby to być sądy administracyjne w 49 ośrodkach? A może sądy powszechne? Wtedy trzeba by dodać z 5 sądów okręgowych, by liczba się zgadzała. A może miałyby to być sądy specjalne o nazwie „samorządowe sądy odwoławcze”? Pewnie chodziło o sądy administracyjne, ale wtedy musiałoby być ich nie kilkanaście, tak jak obecnie, ale koniecznie 49 – bo quieta non movere.


Pozostało jeszcze 50% treści

Jeśli już posiadasz konto w Portalu Prawnik.pl - zaloguj się!
Uzyskaj dostęp

Zyskaj dostęp do wiarygodnego źródła informacji dedykowanych prawnikom!

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Śledź nas na:

Polecamy

  • Rising Stars 2016

    30 wschodzących gwiazd prawa

    30 wschodzących gwiazd prawa

    Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

  • Rynek

    Specjalizacja szansą dla młodych

    Specjalizacja szansą dla młodych

    Znalezienie swojej niszy to dziś warunek zaistnienia na konkurencyjnym rynku – przekonuje Karolina Schiffter, zwyciężczyni 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra.

  • Prowadzenie sprawy

    Terminologiczny mętlik

    Terminologiczny mętlik

    Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.

  • Wywiad

    Zestaw mitów prawniczych

    Zestaw mitów prawniczych

    Racjonalny prawodawca to fikcja. Fikcją jest rozdział władzy sądowniczej od wykonawczej. Oraz to, że sędziowie są tylko „ustami ustawy”, że jedynie stosują prawo, lecz go nie tworzą - mówi prof. Bartosz Brożek.