Sobota, 10 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Mediacja korzystna także dla Skarbu Państwa

Dorota Grześkowiak-Stojek05.01.2016, 09:03; Aktualizacja: 05.01.2016, 09:21
  • Wyślij
  • Drukuj

Podjęcie próby polubownego rozwiązania konfliktu jest celowe w przypadku większości sporów powstałych na tle realizacji zamówień publicznych - pisze r.pr. Dorota Grześkowiak-Stojek, były arbiter.

Reklama

Mediacja staje się coraz bardziej popularnym sposobem rozwiązywania sporów, w tym tych powstałych na tle realizacji umów. Wśród wielu jej zalet należy wymienić przede wszystkim oszczędność czasu i kosztów postępowania, ale także zwiększenie efektywności wykonania umów. Dobrowolność i poufność rozmów prowadzonych w toku postępowania zapewnia stronom komfort w prezentowaniu stanowisk i potrzeb, co – w dużej mierze dzięki obecności niezależnego mediatora – odbywa się w dobrej atmosferze, bez wzajemnych oskarżeń czy innych negatywnych emocji towarzyszących sporom sądowym. Pozwala to łatwiej zrozumieć wzajemne interesy i dojść do porozumienia satysfakcjonującego w równej mierze obie strony sporu. Taki sposób rozwiązania konfliktów zazwyczaj umożliwia też utrzymanie partnerskich relacji, co z kolei sprzyja dalszej współpracy.

Pomimo wskazanych powyżej dobrodziejstw postępowania mediacyjnego bardzo rzadko jest ono wykorzystywane w sporach powstałych na tle realizacji umów w sprawie zamówień publicznych. Zamawiający chętniej decydują się na spory sądowe przede wszystkim ze względu na obawy związane z potencjalnym naruszeniem dyscypliny finansów publicznych. Nadal panuje przekonanie, że zapisy umowy w sprawie zamówienia publicznego muszą być bezwzględnie egzekwowane. W konsekwencji – w razie sporu – nie ma miejsca na jakiekolwiek ustępstwa, które z reguły traktowane są jako naruszenie interesu publicznego. Najczęstszą obserwowaną praktyką jest bardzo rygorystyczne naliczanie wykonawcom kar umownych, potrącanie tych kar z wynagrodzenia lub z zabezpieczenia należytego wykonania zamówienia. W takiej sytuacji to wykonawca kwestionujący zasadność naliczenia kar, zazwyczaj bardzo wysokich, zmuszony jest do wystąpienia na drogę sądową w celu wykazania własnych racji.

Spór taki niesie w rzeczywistości negatywne konsekwencje dla obu stron. Wykonawca zmuszony jest przede wszystkim do poniesienia kosztów związanych z długoletnim sporem sądowym, nie otrzymuje wynagrodzenia za wykonane prace, w tym zwrotu kosztów, jakie poniósł w związku z realizacją umowy, co może prowadzić nawet do utraty przez ten podmiot płynności finansowej. Zamawiający zostaje natomiast z niewykonanym zamówieniem, co również godzi w jego interes, gdyż nie zostają zaspokojone jego potrzeby. W zależności od konkretnego przypadku i zakresu umowy może być np. zmuszony do poszukiwania nowego wykonawcy. Przeprowadzenie nowego postępowania również wiąże się z czasem i kosztami.

Zamawiający zazwyczaj nie dopuszczają jednak możliwości jakichkolwiek rozwiązań ugodowych, pomimo że u podstaw sporu leżą nieraz okoliczności, które obiektywnie nie uzasadniają pełnej odpowiedzialności wykonawcy. Jak to bowiem zwykle bywa – prawda leży gdzieś po środku.

Warto zauważyć, że bardzo często umowy w sprawie zamówień publicznych mają charakter jednostronny, tj. zabezpieczają interes zamawiającego (bywa, że w sposób nadmierny), obciążając w nierówny sposób wykonawców wszelkimi potencjalnymi ryzykami związanymi z realizacją zamówienia. Kary umowne są ustalane na wysokim poziomie, zaś podstawy naliczania tych kar opisywane są w sposób bardzo ogólny – powodujący spory dotyczące ich wykładni, bądź też poprzez przeniesienie odpowiedzialności za wszelkie możliwe problemy w realizacji na wykonawców.

Ponadto, jak w każdej umowie, nieuniknione są rozbieżne interpretacje poszczególnych zapisów rodzące wątpliwości m.in. co do zakresu obowiązków stron. W trakcie wykonywania zamówienia pojawiają się również różnego rodzaju problemy niekoniecznie spowodowane przez którąkolwiek ze stron czy samego wykonawcę. W takich przypadkach, gdy nie ma jednego i jednoznacznego sposobu rozstrzygnięcia sporu, zasadne jest podjęcie próby polubownego rozwiązania zaistniałej sytuacji.

Podkreślić należy bowiem, iż umowy w sprawie zamówień publicznych podlegają przepisom kodeksu cywilnego tak samo jak umowy zawierane pomiędzy podmiotami prywatnymi (z wyjątkami wynikającymi z odrębnego unormowania w ustawie – Prawo zamówień publicznych, które omówię poniżej). Ponadto przepisy kodeksu postępowania cywilnego regulujące postępowania o charakterze polubownym, w tym mediację, ani żadne inne przepisy prawa powszechnie obowiązującego nie zawierają wyłączeń dotyczących umów w sprawie zamówień publicznych. Dlatego też, w przypadku sporów powstałych na tle realizacji takich umów, jak najbardziej dopuszczalne jest zawieranie ugód w celu rozwiązania zaistniałych sporów, a także korzystanie z narzędzi przewidzianych w kodeksie cywilnym.

(...)

Cały felieton czytał w eDGP.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Rynek

        Specjalizacja szansą dla młodych

        Specjalizacja szansą dla młodych

        Znalezienie swojej niszy to dziś warunek zaistnienia na konkurencyjnym rynku – przekonuje Karolina Schiffter, zwyciężczyni 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.

      • Wywiad

        Zestaw mitów prawniczych

        Zestaw mitów prawniczych

        Racjonalny prawodawca to fikcja. Fikcją jest rozdział władzy sądowniczej od wykonawczej. Oraz to, że sędziowie są tylko „ustami ustawy”, że jedynie stosują prawo, lecz go nie tworzą - mówi prof. Bartosz Brożek.