Wtorek, 26 lipca 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Prawnicy (z głową) w chmurze

Maciej Bobrowicz01.03.2016, 00:00; Aktualizacja: 01.03.2016, 07:17
Zawsze zastanawia mnie, na co liczą osoby prowadzące kancelarie, które zrezygnowały ze stron WWW – trochę wygląda to na wyrafinowany rodzaj samobójstwa. Ale i sama strona w sieci to za mało - pisze radca prawny Maciej Bobrowicz.

reklama

Jeszcze niedawno konkurowanie na rynku dostawców nawigacji samochodowych polegało na oferowaniu urządzeń z mapami drogowymi. Kto dysponował dokładniejszą mapą, zyskiwał klientów. Potem ważną rolę zaczęły odgrywać algorytmy wyznaczające drogę: jedne prowadziły kierowców prawie bezbłędnie, inne kierowały na bezdroża i proponowały kąpiel w jeziorze. Kiedy pojawiły się smartfony, zmieniło się wszystko. Klienci nie widzieli sensu kupowania drogich urządzeń, skoro mogli nabyć o wiele tańszą mapę, zainstalować ją w telefonie, a telefon przytwierdzić do szyby w szoferce. Doprowadziło to do tego, że część dostawców nawigacji zniknęła z rynku, wielu zostało przejętych przez wielkich graczy, a ci wielcy zaczęli ponosić straty.

Ale zwykle to, co jednych przyprawia o ból głowy, drugim jawi się jako szansa. Niektóre firmy, wyciągając wnioski z zachodzących na rynku zmian, zaczęły więc proponować urządzenia z dożywotnio opłaconymi aktualizacjami map, dokładając nawet kartę sim w cenie. Inne poszły jeszcze dalej, oferując bezpłatne usługi dodatkowe: informacje o utrudnieniach na drodze, ostrzeżenia przed radarami, a czasem nawet zamontowanie wideorejestratora. I wreszcie: powstały nowe podmioty, które dostrzegły niszę, tworząc i udostępniając narzędzia pozwalające kierowcom np. wzajemnie ostrzegać się przed niebezpiecznymi zdarzeniami drogowymi. Tu już nie chodziło o zwykłe usługi dodatkowe, lecz o coś znacznie ważniejszego – budowanie społeczności użytkowników. Najbardziej kreatywni zaatakowali rynki od dawna eksploatowane przez starych graczy, dostarczając oprogramowanie z nawigacją bezpośrednio producentom samochodów.


Pozostało jeszcze 48% treści

Jeśli już posiadasz konto w Portalu Prawnik.pl - zaloguj się!
Uzyskaj dostęp

Zyskaj dostęp do wiarygodnego źródła informacji dedykowanych prawnikom!

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Śledź nas na:

Polecamy

  • Orzeczenie

    "Nieczytelny zygzak" pełnomocnika

    "Nieczytelny zygzak" pełnomocnika

    Radca prawny nie musi podpisywać pism procesowych imieniem i nazwiskiem. Wystarczy, by sygnował je własnoręcznie oraz w sposób zwykle przez siebie wykorzystywany.

  • DGP

    Ruszył konkurs Rising Stars

    Ruszył konkurs Rising Stars

    Już po raz piąty Dziennik Gazeta Prawna i Wolters Kluwer nagrodzą wschodzące gwiazdy prawniczego świata. Na zgłoszenia czekamy do 5 sierpnia.

  • Prawo autorskie

    Cytowanie bez limitu

    Cytowanie bez limitu

    Pobieranie pełnych artykułów z gazet i ich sprzedawanie w ramach monitoringu mediów jest legalne – taki zdumiewający wyrok wydał SO w Poznaniu. Prawnicy uważają, że nie znajduje to oparcia w przepisach.

  • Sądownictwo

    Sprawiedliwość na FB

    Sprawiedliwość na FB

    To, co dzisiaj skłonni jesteśmy uznać za szokujący eksperyment, w niedalekiej przyszłości może być rutynowym sposobem wykonywania środka karnego w postaci orzeczenia podania wyroku sądu karnego do publicznej wiadomości – mówi adwokat Radosław Baszuk.