Środa, 7 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Powrót do PRL

Maciej Strączyński22.03.2016, 00:00; Aktualizacja: 22.03.2016, 06:24

Nawet w czasach słusznie minionych nikomu nie przyszło do głowy wprost zapisać w kodeksie, że dowody w sprawie karnej wolno zdobywać nielegalnie - pisze sędzia Maciej Strączyński.

Reklama

W ramach kolejnej reformy prawa karnego – uchwalanej obecnie, a dla urozmaicenia nazywanej „odwołaniem poprzedniej reformy” – zaproponowano zniesienie nowego art. 168a kodeksu postępowania karnego. Ten wprowadzony od 1 lipca 2015 r. przepis stanowi, że niedopuszczalne jest przeprowadzenie i wykorzystanie dowodu uzyskanego do celów postępowania karnego za pomocą zabronionego czynu karalnego. Przepis wydaje się truizmem. Pozyskiwanie dowodów do celów postępowania musi być przecież zgodne z prawem, tym się różni prokurator czy sąd od przestępcy. Obecny minister chce jednak przepis skreślić. Dlaczego?

Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” zaopiniowało tę zmianę dość złośliwie. Stwierdziliśmy, że jeśli ustawodawca zechce skreślić przepis, to oczywiście będzie to niekonstytucyjne. Artykuł 2 konstytucji mówi, że Polska jest państwem prawa, a art. 7 – że organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Zatem pozyskiwanie dla sądu dowodów w sposób bezprawny jest po prostu niezgodne z konstytucją. Z tego jednak wynika, że ustawodawca może sobie uchylić art. 168a k.p.k., a i tak nie będzie wolno przeprowadzać dowodów zdobytych bezprawnie. Dlaczego nie zostały przez sąd uwzględnione dowody uzyskane przez „agenta Tomka” przeciwko posłance podejrzanej o korupcję? Dlaczego odrzucono dowody w „aferze gruntowej”, a czynności w tej sprawie sąd uznał za przestępstwo? Artykułu 168a k.p.k. wtedy jeszcze w kodeksie nie było. Ale była konstytucja i zasada tzw. owoców zatrutego drzewa została przez sądy wyprowadzona wprost z konstytucji.

Minister wyciągnął wnioski z opinii Iustitii, bo zrozumiał, że nie wystarczy skreślić przepis. Postanowił więc go zmienić o 180 stopni – oczywiście w formie poprawki, by z nikim tego nie konsultować. Nowy art. 168a ma wprost pozwalać na przeprowadzanie przed sądem dowodów uzyskanych z naruszeniem procedury lub za pomocą przestępstwa. W celu uzyskania dowodu funkcjonariusz nie może jedynie zabić, umyślnie spowodować uszczerbku na zdrowiu oraz pozbawić człowieka wolności. Resztę robić wolno.


Pozostało jeszcze 71% treści

Jeśli już posiadasz konto w Portalu Prawnik.pl - zaloguj się!
Uzyskaj dostęp

Zyskaj dostęp do wiarygodnego źródła informacji dedykowanych prawnikom!

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Rynek

        Specjalizacja szansą dla młodych

        Specjalizacja szansą dla młodych

        Znalezienie swojej niszy to dziś warunek zaistnienia na konkurencyjnym rynku – przekonuje Karolina Schiffter, zwyciężczyni 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.

      • Wywiad

        Zestaw mitów prawniczych

        Zestaw mitów prawniczych

        Racjonalny prawodawca to fikcja. Fikcją jest rozdział władzy sądowniczej od wykonawczej. Oraz to, że sędziowie są tylko „ustami ustawy”, że jedynie stosują prawo, lecz go nie tworzą - mówi prof. Bartosz Brożek.