Piątek, 9 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Zmiany w adwokaturze muszą objąć również aplikantów

11.04.2016, 06:23; Aktualizacja: 11.04.2016, 06:28
  • Wyślij
  • Drukuj

Adw. Łukasz Chojniak, kandydat na dziekana ORA w Warszawie: Naczelna Rada Adwokacka powinna opracować projekt zmian w ustawie Prawo o adwokaturze, który pozwoli brać czynny udział w zgromadzeniach izb przedstawicielom aplikantów adwokackich.

Reklama

Podczas wielu spotkań, które odbywam ostatnio, rozmawiam z adwokatami o najważniejszych dla nich sprawach. Tych wielkich, jak wizja naszego samorządu za kilka lat i o tych pozornie mniejszych, choć tak samo ważnych, jak codzienne problemy związane z wykonywaniem zawodu. Tematów nie brakuje, a dyskusje są bardzo żywe i emocjonujące.

Łukasz Chojniak

Łukasz Chojniak

źródło: Materiały Prasowe

W trakcie tych spotkań często powtarzam, że wierzę w samorząd solidarny, który pomaga i wspiera warszawskich adwokatów. Mam jednak wrażenie, że w debacie o przyszłości samorządu, zwłaszcza w czasie kampanii, zapominamy o aplikantach adwokackich. To błąd, ponieważ za kilka lat, to oni stanowić będą o przyszłości adwokatury. Choć dziś nie wybierają dziekana, także do nich kieruję swoją wizję samorządu.

System szkolenia aplikantów adwokackich musi się zmienić. Potrzebne są zajęcia nakierowane na praktykę. Aplikacja adwokacka to nie ponowny kurs akademicki. Nie chodzi o to, aby zajęcia miały postać wykładów, na które każdy uczęszczał podczas studiów. Powinny być one prowadzone w mniejszych grupach, oparte na systemie case study i maksymalnie dostosowane do potrzeb rynku. Aplikacja ma służyć przede wszystkim aplikantom: dać im wiedzę i warsztat niezbędny do udziału w konkurencyjnym rynku, a w drugiej kolejności także adwokatom, ponieważ czym wyższy jest jej poziom, tym lepsza jakość pracy, którą wykonują aplikanci.

Także patronat od dawna już nie funkcjonuje właściwie. Otwarcie dostępu do zawodu i gwałtowny wzrost liczby aplikantów spowodowało, że nie mają oni dziś możliwości szkolenia się pod okiem patrona. Chcę, aby niezależnie od zajęć szkoleniowych, aplikanci w niewielkich grupach, liczących co najwyżej kilka osób, spotykali się z adwokatami, którzy zgodzą się pełnić dla nich funkcję patrona. To niezbędne, aby zapewnić aplikantom kontakt z adwokatem, który sprawowałby nad nimi opiekę i przygotowywałby do wykonywania zawodu. Adwokaci, podejmujący obowiązki patrona na takich zasadach, powinni być wynagradzani ze środków, którymi dysponuje izba na cele szkoleniowe. Będą bowiem musieli poświęcić swój czas na bezpośredni i częsty kontakt z aplikantami.

Podnosząc poziom aplikacji, będziemy także podnosić wymagania stawiane aplikantom. Ukończenie aplikacji adwokackiej powinno być gwarancją, że przyszły adwokat otrzymał wiedzę, która czyni go najlepiej przygotowanym do wykonywania zawodu wśród wszystkich innych profesji prawniczych. Nie mam wątpliwości, że możemy to osiągnąć. Dobrze znam aplikantów adwokackich i wiem, że oczekują oni jasno stawianych wymagań i wysokiego poziomu szkolenia. Nawet jeśli nie wszystkim uda się takie szkolenie ukończyć.

Postulat reformy systemu szkolenia stawiany jest dziś bardzo często. To, co wciąż mnie zastanawia, to dlaczego w dalszym ciągu nic w tej kwestii nie uczyniono? Dlaczego nadal nie wprowadzono transparentnych kryteriów powoływania wykładowców, ich oceny, np. przez wizytację, a także rozliczania z prowadzonych zajęć? To kwestie bez wątpienia wymagające szybkich i zdecydowanych działań.

Chciałbym zaproponować coś jeszcze. Zgodnie z art. 2 ustawy Prawo o adwokaturze, to ogół adwokatów i aplikantów adwokackich tworzy adwokaturę. Tymczasem, aplikanci nie mają żadnego realnego wpływu na kształt samorządu i skład jego organów, a siła ich głosu zależy wyłącznie od chęci wysłuchania ze strony dziekana i okręgowej rady adwokackiej.

Uważam, że NRA powinna opracować projekt zmian w naszej ustawie samorządowej, który pozwoli brać czynny udział w zgromadzeniach izb przedstawicielom aplikantów adwokackich. Chodzi o to, aby aplikanci, tak jak dziś adwokaci nie wykonujący zawodu, mieli swoich reprezentantów, mogących w ich imieniu zabierać głos na zgromadzeniu.

Chcę, aby młodzi adwokaci, dopiero rozpoczynający karierę zawodową, nie wkraczali w życie samorządowe z poczuciem ich lekceważenia przez okres aplikacji. Ale chcę także jasno określić wymagania, jakie stawiamy aplikantom. Trudno od młodych adwokatów wymagać entuzjazmu dla samorządu, jeśli aplikacja skutecznie go w nich wygasza.

adw. dr Łukasz Chojniak, kandydat na Dziekana ORA w Warszawie

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Źródło:Prawnik.pl
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Artykuły powiązane
      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Rynek

        Specjalizacja szansą dla młodych

        Specjalizacja szansą dla młodych

        Znalezienie swojej niszy to dziś warunek zaistnienia na konkurencyjnym rynku – przekonuje Karolina Schiffter, zwyciężczyni 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.

      • Wywiad

        Zestaw mitów prawniczych

        Zestaw mitów prawniczych

        Racjonalny prawodawca to fikcja. Fikcją jest rozdział władzy sądowniczej od wykonawczej. Oraz to, że sędziowie są tylko „ustami ustawy”, że jedynie stosują prawo, lecz go nie tworzą - mówi prof. Bartosz Brożek.