Czwartek, 8 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Polski test na ontologię prawa

Artur Kotowski31.05.2016, 00:00; Aktualizacja: 31.05.2016, 11:53

Być może jedynym pozytywnym efektem przesilenia konstytucyjnego będzie wypracowanie w drodze kompromisu stanowiska dotyczącego tego, gdzie się znajdują „klucze poznania” prawa.

Reklama

Na tle obserwowanego od kilku miesięcy przesilenia konstytucyjnego tudzież tarć między władzą polityczną (przez co należy rozumieć łącznie egzekutywę i legislatywę) a władzą sądowniczą wyłania się zagadnienie związków wykładni prawa z koncepcją sprawowania władzy. Do pochylenia się nad tą problematyką skłoniły mnie pojawiające się w dyskursie publicznym różnego rodzaju opinie dowodzące istnienia dwóch grup postaw względem tego, co interpretatorowi wolno, a czego nie wolno w realiach kultury prawnej, do której przynależy Polska.

Jest znamienne, że na pierwszy plan w wypowiedziach przedstawicieli judykatury i doktryny wysuwają się kwestie związane z wątkiem ustrojowym; podkreślanie konieczności zachowania równowagi władz, co jest elementem treści (a nie konsekwencji) zasady trójpodziału władzy (przyjętej w Konstytucji RP z 1997 r.). Wspólnym mianownikiem wszystkich zarzutów z tego środowiska wobec władzy politycznej jest sprzeciw wobec wprowadzanej obok prawa (łac. praeter legem) zasady jednolitości władzy państwowej (obecnej w konstytucji PRL i charakterystycznej dla państw o ustroju niedemokratycznym). Owo wprowadzanie ma miejsce w formie ukrytej, tj. poprzez blankietowe traktowanie zasady z art. 10 ust 1 Konstytucji RP, ale skutkuje takim ułożeniem relacji między poszczególnymi rodzajami władz, by w ramach wykładni konkretnych norm (nawet zamieszczonych w samej ustawie zasadniczej) doprowadzić do faktycznej supremacji władzy politycznej nad aplikacyjną, jak niekiedy – a bardzo trafnie – określa się judykaturę w kulturze kontynentalnej.

Z kolei – analizując rzecz od strony przeciwnej – gdyby próbować podsumować różne wypowiedzi władzy politycznej, wypada skonstatować dwie rzeczy. Po pierwsze, brak jest odpowiedzi na przytoczony powyżej fundamentalny zarzut prawników. Najwyraźniej jest on uznawany za tak absurdalny, że nie warto się do niego odnosić, albo pomija się go z powodów, których możemy się jedynie domyślać. Po drugie wobec judykatury wysuwane jest oskarżenie dokonywania „twórczej wykładni” (por. chociażby bardzo interesujący wywiad z ministrem Mateuszem Morawieckim, „Jesteśmy nieźli”, Dziennik Gazeta Prawna z 6 maja 2016 r., gdzie padają takie właśnie słowa). Chodzi o ustalanie takich znaczeń prawa, które – najwyraźniej – nie mieszczą się w czymś, co także w samej teorii prawa określa się jako jego zdroworozsądkowe czy słusznościowe rozumienie. Tym samym wektor oskarżeń władzy politycznej sprowadza się w istocie do formułowania oceny, że judykatura – chyba głównie w zakresie Trybunału Konstytucyjnego – wychodzi poza klasycznie przypisaną jej rolę władzy, która za jedyne zadanie ma sformułowane ogólnie przez prawodawcę abstrakcyjne normy przenieść (a w starszych, pozytywistycznych koncepcjach – wolę prawodawcy), czyli zastosować w celu wydania rozstrzygnięcia w jakimś indywidualnym przypadku. Wskazuje się, że wykładnia prawa dokonywana przez judykaturę (jak i każdy organ stosujący prawo) znajduje się niekiedy między wąską linią znaczenia prawa wypracowanego w zgodzie z zamiarem prawodawcy a konstrukcją nowego znaczenia, tzw. prawotwórstwem sądowym. Jest to oczywiście ocena oderwana od prawnonormatywnego kontekstu i rozmijająca się całkowicie z toczącym się dyskursem po stronie środowiska prawniczego. To też być może jest sedno obecnego problemu, bowiem strony sporu w rzeczywistości odwołują się do dwóch skrajnie różnych problemów. Tym samym mówiąc o czymś innym (szczególnie w sytuacji, gdy władza ustawodawcza i wykonawcza znajduje się w rękach środowiska, którego cele programowe zostały demokratycznie zweryfikowane wynikiem wyborczym), odwołują się – w jakimś zakresie – do innych ocen aksjologii czy konkretnej treści norm prawnych statuujących prawo i państwo ostatniego 25-lecia.

Wskazywany problem jest w zasadzie tak stary, jak cała historia prawa w kulturze europejskiej, a być może i całej cywilizacji zachodniej. W literaturze, trochę na zasadzie anegdoty, przytacza się zawsze słynny cytat z Biblii (Łk 11.52): „Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; samiście nie weszli, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli”. W Polsce jednak omawiane zagadnienie nie było dotąd na taką skalę przedmiotem głębszej refleksji. Być może jedynym pozytywnym efektem toczonego sporu będzie więc wypracowanie, w drodze kompromisu, stanowiska dotyczącego tego, gdzie „klucze poznania” prawa się znajdują.


Pozostało jeszcze 60% treści

Jeśli już posiadasz konto w Portalu Prawnik.pl - zaloguj się!
Uzyskaj dostęp

Zyskaj dostęp do wiarygodnego źródła informacji dedykowanych prawnikom!

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Rynek

        Specjalizacja szansą dla młodych

        Specjalizacja szansą dla młodych

        Znalezienie swojej niszy to dziś warunek zaistnienia na konkurencyjnym rynku – przekonuje Karolina Schiffter, zwyciężczyni 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.

      • Wywiad

        Zestaw mitów prawniczych

        Zestaw mitów prawniczych

        Racjonalny prawodawca to fikcja. Fikcją jest rozdział władzy sądowniczej od wykonawczej. Oraz to, że sędziowie są tylko „ustami ustawy”, że jedynie stosują prawo, lecz go nie tworzą - mówi prof. Bartosz Brożek.