Środa, 7 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Wybiórcza pamięć ministra Ziobry

Ewa Szadkowska12.07.2016, 09:49; Aktualizacja: 12.07.2016, 10:17
  • Wyślij
  • Drukuj

Reklama

KOMENTARZ

Był sobie pewien sędzia, który spowodował wypadek drogowy. Brzemienny w skutkach, bo kobieta, która w nim ucierpiała, została kaleką. Na ukaranie sprawcy czekała jednak długie 12 lat. Postępowanie się ślimaczyło, bo mężczyznę chronił immunitet – najpierw sędziowski, a potem prokuratorski, i jakoś brakowało wszystkim woli, by tę przeszkodę usunąć.

Pomogła publikacja jednego z tabloidów, który odkurzył sprawę, gdy sprawca wypadku został... ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym w jednej osobie. Po tekście i fali krytyki odszedł z rządu w niesławie.

Pamiętam zwłaszcza pełne oburzenie głosy prominentnych przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości, że wysokim urzędnikiem państwowym nie może być ktoś, kto ma prokuratora na karku i zasłania się immunitetem. Zgadzałam się z tymi opiniami w pełni, choć oczywiście w tle czaiła się polityka: władzę sprawowała wówczas lewica, a PiS był w opozycji i liczył na zwycięstwo w kolejnych wyborach.

Dlaczego o tym piszę? Bo bohater tej historii, dziś członek Krajowej Rady Prokuratorów powołany w jej skład przez Zbigniewa Ziobrę, właśnie został przewodniczącym zespołu, który ma opracować nowe zasady etyki zawodowej śledczych. Gdy przeczytałam o tym informację, najpierw przetarłam oczy ze zdumienia, a potem postanowiłam sprawdzić, czy w radzie i na innych prokuratorskich szczeblach znają przeszłość swojego kolegi.

Okazało się, że znają. Ale byłego ministra cenią, lubią, uważają za świetnego i zasłużonego fachowca. Najdalej poszedł pracownik biura prasowego Prokuratury Krajowej, podkreślając, że skazanie (na półtora roku więzienia z zawieszeniem na dwa lata) dotyczyło przestępstwa nieumyślnego, uległo już dawno zatarciu, a więc uważa się je za niebyłe, a tak w ogóle to błąd może się zdarzyć każdemu.

Sprawa wygląda więc z grubsza następująco: 1) albo w prokuraturze nikt nie pomyślał o tym, że opracowywanie zasad etycznych i dawne kłopoty z prawem nie bardzo idą w parze, 2) albo ktoś o tym pomyślał, uznając jednak, że ciemny lud wszystko kupi, 3) albo wśród ponad 6 tys. prokuratorów w Polsce nie ma osoby bez wyroku, choćby i zatartego.

I teraz mały quiz: który z powyższych wariantów przyczyni się do poprawy tak ponoć wszystkim leżącego na sercu wizerunku wymiaru sprawiedliwości? ©?

Ewa Szadkowska

Ewa Szadkowska

źródło: DGP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Rynek

        Specjalizacja szansą dla młodych

        Specjalizacja szansą dla młodych

        Znalezienie swojej niszy to dziś warunek zaistnienia na konkurencyjnym rynku – przekonuje Karolina Schiffter, zwyciężczyni 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.

      • Wywiad

        Zestaw mitów prawniczych

        Zestaw mitów prawniczych

        Racjonalny prawodawca to fikcja. Fikcją jest rozdział władzy sądowniczej od wykonawczej. Oraz to, że sędziowie są tylko „ustami ustawy”, że jedynie stosują prawo, lecz go nie tworzą - mówi prof. Bartosz Brożek.