Sobota, 3 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Coś pomiędzy prawem a sprawiedliwością

Agnieszka Damasiewicz19.07.2016, 00:00; Aktualizacja: 19.07.2016, 06:08

Ten, kto nie poszedł do sądu, od razu przegrał. Nie wystarczy mieć rację, trzeba jeszcze umieć to pokazać, wyłożyć karty na stół. I wytrzymać presję - pisze dr Agnieszka Damasiewicz.

Reklama

W pewnej starej bibliotece na półce stała książka. Nie wiem o czym, ale jej tytuł zawsze mnie fascynował: „Między ustami a brzegiem pucharu”. Podobała mi się zawarta w nim sugestia, że między jednym a drugim, z natury rzeczy bliskim sobie, może się jeszcze wiele zdarzyć i zmieścić. Podobnie dzieje się między prawem a sprawiedliwością. Ktoś mógłby powiedzieć: „Niestety”. A ja przekornie i z przekonaniem mówię: „Stety, stety”. Na tym polega wymiar sprawiedliwości: jest tym wszystkim, co się może zdarzyć między ustami a brzegiem pucharu. Zilustruję to opowieścią o pewnym oszuście. Dla ułatwienia narracji opowiem tę historię w osobie pierwszej, tak jakbym to ja była prawniczką z tej opowieści.

Otóż pewnego dnia na horyzoncie pojawia się Starsza Pani i prosi o pomoc. Opowiada mi: pięć lat temu zawarła umowę przedwstępną zamiany mieszkań. Swojego, większego, wykupionego od gminy z bonifikatą, na mniejsze, spółdzielcze własnościowe. Do zamiany nie mogło dojść od razu, bo takie są warunki udzielenia bonifikaty. Do tego zamieniający użyczyli sobie wzajemnie tych mieszkań. Właściciel mniejszego mieszkania, jak na razie obciążonego hipoteką, nazwijmy go panem Tomaszem, zapraszał potem Starszą Panią od czasu do czasu, w ciągu tych pięciu lat, na kolację w drogiej restauracji, żeby jej sprawić przyjemność. Pytał, jak zdrowie, czy się jej dobrze mieszka, czy syn nadal za granicą i jak sobie radzi sama w życiu. W ostatnich miesiącach, kiedy to zbliżał się termin zawarcia ostatecznej umowy zamiany, napomknął coś o tym, że może zatrzymałby obydwa mieszkania, a Starszej Pani dopłacał do tysiączłotowej emerytury dwie, trzy stówki. Starsza Pani grzecznie podziękowała za propozycję, ale odmówiła.

Na kolejnej takiej kolacji, już bardzo blisko upływu pięciu lat, po których miałoby dojść ostatecznie do zamiany, propozycja się powtórzyła. Z jednym dodatkiem: po odmowie pan Tomasz westchnął ciężko i zapytał Starszą Panią, jak sobie poradzi z koniecznością zapłaty dziesięciu tysięcy podatku. Starsza Pani zaniepokoiła się: „Nic nie wiedziałam o żadnym podatku. To może ja zapytam jakiegoś prawnika, co zrobić?”. Tym razem zaniepokoił się pan Tomasz: „Po co pani prawnik? Prawnik jest tu zupełnie niepotrzebny”.


Pozostało jeszcze 83% treści

Jeśli już posiadasz konto w Portalu Prawnik.pl - zaloguj się!
Uzyskaj dostęp

Zyskaj dostęp do wiarygodnego źródła informacji dedykowanych prawnikom!

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Wybór prezesa

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista: Nie po to obecna większość parlamentarna uchwaliła w ciągu ostatniego roku sześć ustaw naprawczych dotyczących trybunału, aby sędziowie wybrali sobie kandydatów posiadających poparcie Zgromadzenia Ogólnego TK.

      • Wywiad

        Zmierzamy w kierunku Białorusi

        Zmierzamy w kierunku Białorusi

        Nie jestem wobec Trybunału Konstytucyjnego bezkrytyczny. Nie wszystkie jego orzeczenia, zwłaszcza dotyczące sądownictwa, budziły mój zachwyt. Ale jest rzeczą ważną, aby sprawnie działał w sytuacji zagrożenia funkcjonowania sądów – mówi Adam Strzembosz.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.