Wtorek, 6 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Niedoceniona rocznica

Wojciech Hermeliński09.08.2016, 00:00; Aktualizacja: 09.08.2016, 06:56

Funkcjonujący w Polsce już od ponad 25 lat model, zgodnie z którym to sędziowie czuwają nad procesem wyborczym, w mojej ocenie spełnił pokładane w nim nadzieje - pisze Wojciech Hermeliński, przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej.

Reklama

Uroczystość poświęcona 25-leciu demokratycznego prawa wyborczego i organów wyborczych w Polsce, która pod patronatem i z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy odbyła się niedawno na Zamku Królewskim w Warszawie, nie odbiła się szerszym echem w mediach. 5 lipca 2016 r. minęło dokładnie ćwierć wieku od momentu, gdy zarządzeniem prezydenta RP powołana została po raz pierwszy Państwowa Komisja Wyborcza w składzie sędziowskim, z prof. Andrzejem Zollem jako przewodniczącym, będąca od tej pory stałym 9-osobowym organem nadzorującym proces wyborczy. Różniła się tym znacząco od Państwowej Komisji Wyborczej przeprowadzającej czerwcowe wybory w 1989 r., której skład miał charakter wybitnie polityczny – jej członków powoływała Rada Państwa spośród zgłoszonych reprezentantów ugrupowań politycznych: od PZPR po Komitet Obywatelski „Solidarność”.

Zarządzenie prezydenta z 5 lipca 1991 r. było wypełnieniem łacińskiej paremii iudices electionis custodes (sędziowie kustoszami wyborów), która przyświecała także ustawodawcy wprowadzającemu w trakcie procesu transformacji ustrojowej w Polsce system wyborczy, nad którym mieli czuwać sędziowie. Decyzja ta była ze wszech miar słuszna, jeśli zważyć niepodważalną i faktycznie niekwestionowaną wówczas godność urzędu sędziowskiego, wymogi adresowane do osób ubiegających się o dostęp do tego zawodu oraz atrybuty łączące się z funkcją sędziowską, w tym zwłaszcza gwarancję niezawisłości.

Ale przecież można było sobie wyobrazić inną decyzję ustawodawcy. Administracja wyborcza w państwach obcych różni się tradycją historyczną, nazwami i funkcjami poszczególnych organów czy strukturą, w tym podporządkowaniem określonym organom państwowym. Wprawdzie w większości krajów występuje niezależny model, cechujący się strukturą autonomiczną i niepowiązaną z władzą, to jednak w niektórych państwach postawiono na model rządowy, oparty na strukturze władzy wykonawczej (wyborami kieruje minister spraw wewnętrznych lub sprawiedliwości), lub też na model mieszany, który charakteryzuje się powiązaniem aparatu rządowego, organizującego wybory, z niezależnym organem nadzorującym procedurę (np. Hiszpania).


Pozostało jeszcze 61% treści

Jeśli już posiadasz konto w Portalu Prawnik.pl - zaloguj się!
Uzyskaj dostęp

Zyskaj dostęp do wiarygodnego źródła informacji dedykowanych prawnikom!

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Wywiad

        Zestaw mitów prawniczych

        Zestaw mitów prawniczych

        Racjonalny prawodawca to fikcja. Fikcją jest rozdział władzy sądowniczej od wykonawczej. Oraz to, że sędziowie są tylko „ustami ustawy”, że jedynie stosują prawo, lecz go nie tworzą - mówi prof. Bartosz Brożek.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.

      • Wybór prezesa

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista: Nie po to obecna większość parlamentarna uchwaliła w ciągu ostatniego roku sześć ustaw naprawczych dotyczących trybunału, aby sędziowie wybrali sobie kandydatów posiadających poparcie Zgromadzenia Ogólnego TK.