Poniedziałek, 5 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Za dużo wyłączeń ''na wszelki wypadek''

Małgorzata Kryszkiewicz13.03.2015, 07:30; Aktualizacja: 13.03.2015, 11:19
  • Wyślij
  • Drukuj

Za takimi wnioskami sędziów czasami stoi asekuranctwo, a nie troska o dobro wymiaru sprawiedliwości. Część z nich woli umyć ręce, niż później bronić swoich rozstrzygnięć.

Reklama

Taka konkluzja płynie z jednego z ostatnich orzeczeń Sądu Najwyższego (sygn. akt III KO 4/15), w którym SN nie uwzględnił wniosku Sądu Rejonowego w K. o przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu. SN wytknął wnioskującemu, że w tym przypadku brak było „podstaw do formułowania jakichkolwiek rozsądnych wątpliwości co do zdolności prawidłowego rozpoznawania sprawy przez ten sąd”.

SN potwierdził to, co wydaje się oczywiste. Sąd, który wnioskował o wyłączenie go od rozpoznania sprawy, zachował się zbyt asekuracyjnie – uważa Łukasz Piebiak, sędzia Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy.

Stosunki służbowe

Sąd rejonowy chciał się wyłączyć od orzekania w sprawie karnej, w której oskarżoną jest kierownik oddziału inwestycji i remontów sądu okręgowego. Poszkodowanym jest ten właśnie sąd, reprezentowany przez prezesa.

SR podnosił, że zarówno prezes SO, jak i oskarżona są znani jego sędziom, którzy utrzymują z nimi kontakty służbowe. We wniosku wskazano, że oskarżona osobiście nadzorowała wszystkie remonty sądów rejonowych w okręgu. Z tego powodu w latach 2009–2010 przebywała dłuższy czas w SR w K. i „wielokrotnie uzgadniała osobiście z wszystkimi sędziami tego sądu różnego rodzaju szczegóły remontowe”. Wnioskujący doszedł więc do wniosku, że już sama okoliczność, iż orzekający w nim znają zarówno oskarżoną, jak i prezesa SO, może wywołać wrażenie, że sędziowie nie byliby w tej sprawie bezstronni.

SN uznał jednak, że są to obawy na wyrost. Jego zdaniem kierując się obiektywnymi kryteriami, trudno zakładać, że w odbiorze społecznym orzekanie przez tych sędziów zrodzi podejrzenie o stronniczość. „Kontakty o charakterze zawodowym pomiędzy sędziami a pracownikami sądu są czymś naturalnym i ze swej istoty nie wiążą się z żadnymi osobistymi relacjami” – czytamy w uzasadnieniu postanowienia SN.

Zaznaczono w nim też, że sąd okręgowy, którego reprezentuje jego prezes, nie występuje w tej sprawie w charakterze strony. Ma bowiem status pokrzywdzonego. A to – w opinii SN – prowadzi do wniosku, że nie wykazuje on bezpośredniego zainteresowania rozstrzygnięciem. Oskarżycielem jest bowiem prokurator. „Gdyby (...) prezes sądu działał w procesie w imieniu sądu, to należałoby wówczas rozważyć, czy ta okoliczność w odbiorze społecznym nie zostanie odczytana jako swego rodzaju presja na sędziów co do oczekiwanego rozstrzygnięcia” – napisano w uzasadnieniu.

SN uznał więc, że w tej sprawie dobro wymiaru sprawiedliwości nie zostanie zagrożone, jeżeli rozstrzygnie ją SR w K. A właśnie taka przesłanka musi być spełniona, aby doszło do przekazania sprawy innemu sądowi (art. 37 k.p.k.). „(...) W orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie wskazywano, że przesłanki korzystania z instytucji określonej w art. 37 k.p.k., z uwagi na wyjątkowy jej charakter, nie podlegają wykładni rozszerzającej. W taki sposób nie powinno być interpretowane także pojęcie »dobra wymiaru sprawiedliwości«” – wskazał SN w uzasadnieniu postanowienia.

Eksperci chwalą takie rozstrzygnięcie.

Cały artykuł czytaj w eDGP.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Śledź nas na:

Polecamy

  • Rising Stars 2016

    30 wschodzących gwiazd prawa

    30 wschodzących gwiazd prawa

    Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

  • Wybór prezesa

    Hamletowski dylemat sędziów TK

    Hamletowski dylemat sędziów TK

    Prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista: Nie po to obecna większość parlamentarna uchwaliła w ciągu ostatniego roku sześć ustaw naprawczych dotyczących trybunału, aby sędziowie wybrali sobie kandydatów posiadających poparcie Zgromadzenia Ogólnego TK.

  • Wywiad

    Zmierzamy w kierunku Białorusi

    Zmierzamy w kierunku Białorusi

    Nie jestem wobec Trybunału Konstytucyjnego bezkrytyczny. Nie wszystkie jego orzeczenia, zwłaszcza dotyczące sądownictwa, budziły mój zachwyt. Ale jest rzeczą ważną, aby sprawnie działał w sytuacji zagrożenia funkcjonowania sądów – mówi Adam Strzembosz.

  • Prowadzenie sprawy

    Terminologiczny mętlik

    Terminologiczny mętlik

    Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.