Wtorek, 26 lipca 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Dojazd do pracy to też praca

11.09.2015, 15:37; Aktualizacja: 12.09.2015, 15:42

Pracownicy, którzy nie wykonują pracy w jednym miejscu i muszą często podróżować, aby wykonać swoje obowiązki służbowe, mogą spodziewać się podwyżek lub zmniejszenia godzin pracy. Trybunał Sprawiedliwości UE uznał bowiem, że czas dojazdu do pracy z miejsca zamieszkania i z powrotem może być wliczony do czasu pracy w rozumieniu prawa unijnego.

reklama

Sprawę zainicjowali hiszpańscy pracownicy techniczni firmy Tyco, specjalizujący się w instalacji i obsłudze systemów alarmowych domach i zakładach przemysłowych. W 2011 r. przedsiębiorstwo zamknęło swoje biura regionalne, a wszyscy jego pracownicy zaczęli podlegać centrali znajdującej się w Madrycie.


Pozostało jeszcze 85% treści

Jeśli już posiadasz konto w Portalu Prawnik.pl - zaloguj się!
Uzyskaj dostęp

Zyskaj dostęp do wiarygodnego źródła informacji dedykowanych prawnikom!

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Śledź nas na:

Polecamy

  • Orzeczenie

    "Nieczytelny zygzak" pełnomocnika

    "Nieczytelny zygzak" pełnomocnika

    Radca prawny nie musi podpisywać pism procesowych imieniem i nazwiskiem. Wystarczy, by sygnował je własnoręcznie oraz w sposób zwykle przez siebie wykorzystywany.

  • DGP

    Ruszył konkurs Rising Stars

    Ruszył konkurs Rising Stars

    Już po raz piąty Dziennik Gazeta Prawna i Wolters Kluwer nagrodzą wschodzące gwiazdy prawniczego świata. Na zgłoszenia czekamy do 5 sierpnia.

  • Prawo autorskie

    Cytowanie bez limitu

    Cytowanie bez limitu

    Pobieranie pełnych artykułów z gazet i ich sprzedawanie w ramach monitoringu mediów jest legalne – taki zdumiewający wyrok wydał SO w Poznaniu. Prawnicy uważają, że nie znajduje to oparcia w przepisach.

  • Sądownictwo

    Sprawiedliwość na FB

    Sprawiedliwość na FB

    To, co dzisiaj skłonni jesteśmy uznać za szokujący eksperyment, w niedalekiej przyszłości może być rutynowym sposobem wykonywania środka karnego w postaci orzeczenia podania wyroku sądu karnego do publicznej wiadomości – mówi adwokat Radosław Baszuk.