Niedziela, 11 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Trybunał: Koniec z horrendalnymi opłatami egzekucyjnymi

Agnieszka Pokojska29.06.2016, 06:46; Aktualizacja: 29.06.2016, 07:17
  • Wyślij
  • Drukuj

Naczelnik urzędu skarbowego nie może pobierać 35 mln zł za swoje czynności. Wynagrodzenie powinno zależeć od nakładu pracy i poniesionych kosztów.

Reklama

To sedno wczorajszego wyroku Trybunału Konstytucyjnego (SK 31/14). Sędziowie uznali, że przepisy, które nie określają górnej granicy opłat egzekucyjnych i manipulacyjnych, są niezgodne z konstytucją.

Chodzi o art. 64 par. 1 pkt 4 i par. 6 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Trybunał zakwestionował także art. 64 par. 8, który nie przewiduje możliwości obniżenia opłat w razie umorzenia postępowania, gdy zobowiązany dobrowolnie zapłaci należności.

Bez motywacji

Trybunał rozstrzygnął sprawę na wniosek fabryki samochodów osobowych, wobec której toczyło się postępowanie egzekucyjne. Naczelnik urzędu skarbowego zajął udziały fabryki w spółkach zależnych i w związku z tym stwierdził wygaśnięcie zobowiązania podatkowego wraz z odsetkami za zwłokę.

Fabryka wniosła więc o umorzenie postępowania egzekucyjnego oraz stwierdzenie wygaśnięcia opłat za czynności z tym związane. Zarówno organy, jak i sądy administracyjne nie uwzględniły jednak wniosku spółki. Dlatego ta złożyła skargę konstytucyjną.

Przede wszystkim zaskarżyła przepisy, które nie określają górnej granicy opłat egzekucyjnych i manipulacyjnych (art. 64 par. 1 pkt 4 i par. 6). – To powoduje, że ich wysokość nie zależy od efektywności egzekucji – podnosiła spółka. Podkreślała, że chodzi o czynności nieskomplikowane i niezbyt czasochłonne.

Kwestionowała także to, że opłata egzekucyjna może zostać pobrana również w razie niewyegzekwowania należności. To – jak twierdziła – nie zachęca organów do szybkiego działania, skoro i tak pobiorą one opłatę egzekucyjną.

Uważała także, że art. 64 par 8 zniechęca dłużników do dobrowolnego regulowania zaległych zobowiązań, skoro i tak będą musieli oni uiścić opłatę w pełnej wysokości.

Opłata to nie podatek

Do skargi trybunał dołączył wniosek rzecznika praw obywatelskich. RPO również domagał się stwierdzenia niekonstytucyjności, i to nie tylko przepisów zaskarżonych przez fabrykę, lecz także innych, które również nie przewidują górnej granicy opłat egzekucyjnych. Co więcej, podkreślał RPO, z obowiązku ich ponoszenia nie zwalnia nawet uregulowanie należności przez dłużnika. Wystarczy, że urząd formalnie rozpocznie egzekucję, doręczając pismo o zabezpieczeniu należności, a podatnik musi zapłacić koszty egzekucyjne, i to niezależnie od tego, czy ze swej woli ureguluje dług – podnosił rzecznik.

Uważał, podobnie jak spółka, że wysokość opłat powinna zależeć od nakładu pracy i poniesionych przez organ kosztów. Tego wymaga konstytucyjna zasada zaufania wobec państwa i prawa. Rzecznik podkreślał, że obecne opłaty manipulacyjne oraz za czynności egzekucyjne są niczym innym, jak ukrytym podatkiem. Dlatego wniósł do TK o uznanie większości przepisów zawartych w art. 64 par. 1 ustawy za niezgodne z art. 217 konstytucji.

Z tym jednak Trybunał Konstytucyjny się nie zgodził. Sędzia sprawozdawca Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz wyjaśniła, że opłaty egzekucyjna i manipulacyjna, mimo że noszą wszelkie cechy danin publicznych, nie mają jednak charakteru podatku. W przeciwieństwie do niego są bowiem związane z określonymi czynnościami organów egzekucyjnych.

Nadmierna ingerencja

Trybunał zgodził się zaś ze spółką i z RPO, że musi być górna granica tych opłat. Celem egzekucji nie jest bowiem represja, ale doprowadzenie do stanu wymaganego przepisami – tłumaczyła sędzia Wronkowska-Jaśkiewicz.

Przyznała, że opłaty powinny pełnić funkcje wychowawczą, a ich dolegliwość powinna być dodatkowym bodźcem skłaniającym do dobrowolnego uiszczenia należności. – Ważne jest jednak zachowanie racjonalnej zależności między wysokością opłaty a czynnościami organów – podkreśliła sędzia. W przeciwnym razie, jak dodała, opłata sprowadza się do swoistej kary za niewykonanie obowiązku. A to nie jest spójne z podstawowym celem postępowania egzekucyjnego.

Trybunał uznał także, że opłaty nie mogą być pobierane bez względu na spełnienie świadczenia i umorzenie postępowania. W ten sposób bowiem stają się dla osoby, która spełniła dobrowolnie świadczenie, swoistą karą finansową. – To też jest sprzeczne z zasadą zakazu nadmiernej ingerencji – wyjaśniała sędzia sprawozdawca.

Sędzia wskazała, że wykonanie wyroku TK będzie wymagało zmiany ustawy. Dodała, że wprawdzie trybunał orzekł wąsko, ale ustawodawca będzie musiał wziąć pod uwagę to, że podobne zarzuty dotyczą prawie całego art. 64 par. 1. 


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Śledź nas na:

Polecamy

  • Rising Stars 2016

    30 wschodzących gwiazd prawa

    30 wschodzących gwiazd prawa

    Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

  • Rynek

    Specjalizacja szansą dla młodych

    Specjalizacja szansą dla młodych

    Znalezienie swojej niszy to dziś warunek zaistnienia na konkurencyjnym rynku – przekonuje Karolina Schiffter, zwyciężczyni 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra.

  • Prowadzenie sprawy

    Terminologiczny mętlik

    Terminologiczny mętlik

    Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.

  • Wywiad

    Zestaw mitów prawniczych

    Zestaw mitów prawniczych

    Racjonalny prawodawca to fikcja. Fikcją jest rozdział władzy sądowniczej od wykonawczej. Oraz to, że sędziowie są tylko „ustami ustawy”, że jedynie stosują prawo, lecz go nie tworzą - mówi prof. Bartosz Brożek.