Niedziela, 4 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

TSUE: Prawo autorskie powinno być dostosowane do nowych zjawisk gospodarczych

10.11.2016, 11:48; Aktualizacja: 10.11.2016, 12:18
  • Wyślij
  • Drukuj

Użyczenie e-booka może, pod określonymi warunkami, zostać zrównane z użyczeniem książki tradycyjnej.

Reklama

W Niderlandach użyczanie książek cyfrowych przez biblioteki publiczne nie jest objęte reżimem użyczenia publicznego, mającym zastosowanie do książek tradycyjnych. Biblioteki udostępniają e-booki przez internet, na podstawie umów licencyjnych zawartych z podmiotami praw autorskich.

Vereniging Openbare Bibliotheken, stowarzyszenie skupiające wszystkie biblioteki publiczne w Niderlandach, uważa, że przepisy dotyczące książek tradycyjnych powinny mieć zastosowanie również do użyczenia cyfrowego. Dlatego zdecydowało się wytoczyć Stichting Leenrecht, fundacji, której powierzono zadanie pobierania wynagrodzenia należnego autorom, powództwo o ustalenie w tym zakresie. Skarga VOB dotyczy użyczenia zgodnie z modelem „one copy, one user”, czyli użyczenia kopii książki w postaci cyfrowej poprzez umieszczenie jej na serwerze biblioteki i umożliwienie danemu użytkownikowi zwielokrotnienia wspomnianej kopii poprzez pobranie jej na własny komputer, przy czym tylko jedna kopia może być pobrana w okresie użyczenia.

Haski sąd, do którego została wniesiona skarga, stwierdził, że odpowiedź na pytania VOB zależy od wykładni przepisów prawa UE i zwrócił się do TSUE z kilkoma pytaniami prejudycjalnymi. Dyrektywa Unii z 2006 r. dotycząca w szczególności prawa najmu i użyczenia stanowi bowiem, że wyłączne prawo do zezwalania lub zakazywania takiego najmu lub użyczenia należy do autora utworu. Jednakże państwa członkowskie mogą ustanowić odstępstwa od tej zasady w odniesieniu do użyczenia publicznego, o ile przynajmniej twórcy otrzymają należne im wynagrodzenie. Pojawia się zatem pytanie, czy odstępstwo to ma zastosowanie także do użyczenia książek cyfrowych zgodnie z modelem „one copy, one user”.

W ogłoszonym dzisiaj wyroku TSUE orzekł przede wszystkim, że nie istnieje żaden powód, który umożliwiłby wyłączenie w każdym przypadku z zakresu stosowania dyrektywy użyczenia kopii cyfrowych i przedmiotów niematerialnych. Poza tym wyłączenie w pełni z zakresu stosowania dyrektywy użyczenia w postaci cyfrowej byłoby sprzeczne z ogólną zasadą zapewnienia autorom wysokiego poziomu ochrony.

Następnie trybunał zbadał, czy użyczenie publiczne kopii książki w postaci cyfrowej zgodnie z modelem „one copy, one user” może być objęte zakresem stosowania art. 6 ust. 1 dyrektywy. I uznał, że tak.

PS

Wyrok TSUE z 10 listopada 2016 roku w sprawie C-174/15.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Źródło:Prawnik.pl
Śledź nas na:

Polecamy

  • Rising Stars 2016

    30 wschodzących gwiazd prawa

    30 wschodzących gwiazd prawa

    Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

  • Wybór prezesa

    Hamletowski dylemat sędziów TK

    Hamletowski dylemat sędziów TK

    Prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista: Nie po to obecna większość parlamentarna uchwaliła w ciągu ostatniego roku sześć ustaw naprawczych dotyczących trybunału, aby sędziowie wybrali sobie kandydatów posiadających poparcie Zgromadzenia Ogólnego TK.

  • Wywiad

    Zmierzamy w kierunku Białorusi

    Zmierzamy w kierunku Białorusi

    Nie jestem wobec Trybunału Konstytucyjnego bezkrytyczny. Nie wszystkie jego orzeczenia, zwłaszcza dotyczące sądownictwa, budziły mój zachwyt. Ale jest rzeczą ważną, aby sprawnie działał w sytuacji zagrożenia funkcjonowania sądów – mówi Adam Strzembosz.

  • Prowadzenie sprawy

    Terminologiczny mętlik

    Terminologiczny mętlik

    Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.