Niedziela, 4 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

SN uznał kasację wniesioną przez ministra sprawiedliwości

30.11.2016, 12:39; Aktualizacja: 30.11.2016, 12:55
  • Wyślij
  • Drukuj

Sąd Apelacyjny w Krakowie ma ponownie rozpoznać sprawę zabójcy skazanego na 15 lat więzienia – orzekł Sąd Najwyższy.

Reklama

Dawid M. został skazany przez Sąd Okręgowy w Nowym Targu na dożywocie za zabójstwo. Jego ofiara - Andrzej K. – w reakcji na zaczepki słowne uderzył młodego mężczyznę z innej grupy. Dawid M. ugodził swoją ofiarę nożem w głowę. Twierdził później, że ciosy zadał przypadkowo, wymachując nożem w obronie przed innymi uczestnikami bójki.

Po apelacji obrony SA zmienił karę na 15 lat więzienia. Jak podawano, motywem obniżenia wyroku było uznanie, że sprawca cierpiał na zaburzenia osobowości, a w sądzie wyraził skruchę.

W czerwcu br. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, korzystając z możliwości, które przyznała mu obowiązująca od kwietnia nowelizacja przepisów, wniósł kasację od wyroku sądu drugiej instancji ze względu na "rażącą niewspółmierność kary".

Przed SN obrońca Dawida M. mec. Jan Widacki wnosił o uznanie kasacji za oczywiście bezzasadną, argumentując, że kara dożywotniego więzienia powinna być orzekana w przypadkach wyjątkowych, także jeśli chodzi o zabójstwa.

Zdaniem prokuratury, sąd pierwszej instancji rzetelnie ocenił okoliczności i dobrze uzasadnił wyrok, podczas gdy SA skupił się na okolicznościach łagodzących.

Występujący jako oskarżyciel posiłkowy ojciec zabitego podkreślał, że oskarżony wychodząc na dyskotekę, zabrał kuchenny nóż, a na miejscu nie próbował udzielić pomocy pokrzywdzonemu, gdy ten leżał już na ziemi, tylko kopnął go w głowę i zwyzywał. Przeprosiny w sądzie – przekonywał oskarżyciel posiłkowy – nie świadczą o rzeczywistym żalu.

Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że konstytucja, na którą powoływała się obrona, stoi na straży życia oraz określa nie tylko prawa obywateli, ale ich obowiązki, w tym obowiązek przestrzegania prawa. SN przypomniał, że oskarżony łamał prawo już wcześniej i był skazywany m.in. za wymuszenia rozbójnicze, choć nie trafiał do więzienia. SN podkreślił, że skazany nie jest upośledzony i zdawał sobie sprawę z tego, co robi.

Jak mówił przewodniczący składu orzekającego sędzia Wiesław Kozielewicz, kara musi zaspokoić społeczne poczucie sprawiedliwości, być odpowiednią reakcją na zło, jakim jest przestępstwo. Powinna być też współmierna do szkodliwości czynu.

(PAP)

brw/ karo/PS

Źródło:PAP
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Artykuły powiązane
      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Wybór prezesa

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista: Nie po to obecna większość parlamentarna uchwaliła w ciągu ostatniego roku sześć ustaw naprawczych dotyczących trybunału, aby sędziowie wybrali sobie kandydatów posiadających poparcie Zgromadzenia Ogólnego TK.

      • Wywiad

        Zmierzamy w kierunku Białorusi

        Zmierzamy w kierunku Białorusi

        Nie jestem wobec Trybunału Konstytucyjnego bezkrytyczny. Nie wszystkie jego orzeczenia, zwłaszcza dotyczące sądownictwa, budziły mój zachwyt. Ale jest rzeczą ważną, aby sprawnie działał w sytuacji zagrożenia funkcjonowania sądów – mówi Adam Strzembosz.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.