Niedziela, 28 sierpnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Jak walczyć z Facebookiem o własną twarz

03.02.2015, 05:32; Aktualizacja: 12.02.2015, 16:20

Nie można pozwolić na to, aby po otrzymaniu wezwania do usunięcia fałszywych profili korporacje internetowe nie podjęły żadnych działań lub po prostu stwierdziły, że tworzenie takich treści nie jest sprzeczne z wewnętrznymi regulacjami. Liczę na to, że w Polsce sprawa prof. Łętowskiej będzie przecierała szlaki kolejnym – mówi Milena Bogdanowicz, radca prawny w firmie prawniczej LSW i pełnomocnik prof. Ewy Łętowskiej w sprawie internetowej kradzieży tożsamości.

Reklama

EŚ: Z jakich środków prawnych mogą skorzystać osoby, które padły ofiarą złodziejów tożsamości w mediach społecznościowych?

Mec. Milena Bogdanowicz: Zasadniczo mają one do dyspozycji dwie ścieżki działania. Pierwsza obejmuje podjęcie odpowiednich kroków na drodze prawnokarnej w oparciu o obowiązujące od kilku lat przepisy dotyczące stalkingu. Choć przestępstwo to najczęściej kojarzy się z fizycznymi przypadkami prześladowania, to za jego szczególny przypadek uznaje się także kradzież tożsamości w celu wyrządzenia danej osobie szkody majątkowej lub osobistej. Jeśli zatem dowiadujemy się, że ktoś się pod nas podszywa, wysyła w naszym imieniu emaile, zakłada fałszywe profile w mediach społecznościowych, to trzeba takie działania zacząć natychmiast dokumentować: robić print screeny, poprosić odbiorców złośliwych emaili o ich kopie itp. Następnie należy zgłosić do prokuratury lub na policję podejrzenie popełnienia przestępstwa.

EŚ: A druga ścieżka prawna?

MB: Niezależnie od wszczęcia działań na gruncie prawa karnego można też podjąć odpowiednie kroki na drodze cywilnoprawnej. W takim przypadku należy w pierwszej kolejności zwrócić się o usunięcie fałszywych kont czy profili do administratora danego portalu społecznościowego, bo najczęściej to właśnie tam dokonuje się internetowych kradzieży tożsamości. Zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną odpowiedzialność prawna administratora stron internetowych jest co do zasady wyłączona, gdyż ustawodawca stanął na stanowisku, że trudno, aby taki administrator prowadził przeprowadzał autocenzurę i sprawdzał wszystkie wpisy na swojej domenie. Tym niemniej wyłączenie to ma charakter warunkowy i obowiązuje tylko do momentu, kiedy administrator otrzyma urzędowe zawiadomienie, np. zawiadomienie z prokuratury bądź wiarygodną wiadomość od osoby zainteresowanej (lub jej pełnomocnika), w której znajdzie się informacja o tym, że na zarządzanej przez niego stronie internetowej zamieszczone zostały treści naruszające dobra osobiste tej osoby, np. poprzez tworzenie fałszywych profili. Jeśli po otrzymaniu takiej wiadomości administrator nie usunie żądanych treści ani nie podejmie żadnych innych kroków, to odpowiedzialność spada wówczas na niego i można go pozwać za działalność niezgodną z prawem.


Pozostało jeszcze 60% treści

Jeśli już posiadasz konto w Portalu Prawnik.pl - zaloguj się!
Uzyskaj dostęp

Zyskaj dostęp do wiarygodnego źródła informacji dedykowanych prawnikom!

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Śledź nas na:

Polecamy

  • ETPC

    MSZ pokazuje swoją klasę w Strasburgu

    MSZ pokazuje swoją klasę w Strasburgu

    Przez nieporadność resortu Witolda Waszczykowskiego Polska została dziś z jednym sędzią w Europejskim Trybunale Praw Człowieka.

  • Prawo sportowe

    Mistrzowski doping

    Mistrzowski doping

    Do ETPC będzie trafiać coraz więcej spraw sportowców. System antydopingowy bardzo głęboko ingeruje bowiem w sferę prywatną zawodników – uważa Michał Rynkowski, dyrektor Biura Komisji do Zwalczania Dopingu w Sporcie.

  • Rynek

    Ciekawski jak Microsoft

    Ciekawski jak Microsoft

    Polscy urzędnicy analizują, czy Windows 10 nie daje jego producentowi nieuprawnionych korzyści kosztem konsumentów.

  • Przestępczość

    Śledztwo w sprawie korupcji w SN

    Śledztwo w sprawie korupcji w SN

    Umorzone w znacznej części tajne śledztwo w sprawie powoływania się na wpływy m.in. w Sądzie Najwyższym i podejrzenia korupcji zostało na nowo podjęte i przekazane do prowadzenia przez wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej w Lublinie - podała Prokuratura Krajowa.