Czwartek, 8 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Sejm przez pomyłkę przegłosował złą ustawę

Patryk Słowik14.08.2015, 00:00; Aktualizacja: 14.08.2015, 06:51
  • Wyślij
  • Drukuj

Posłowie przyjęli inną wersję nowelizacji, niż przesłali do podpisu prezydentowi. Na dodatek proces legislacyjny odbył się z naruszeniem konstytucji.

Reklama

Konstytucjonaliści są w szoku. Przyznają, że z tak absurdalną sytuacją jeszcze się nie spotkali.

Chodzi o nowelizację ustawy o kuratorach sądowych (druk sejmowy nr 3409), którą wymusił wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Na ostatnim posiedzeniu Sejm zajmował się poprawkami Senatu. Artykuł 121 ust. 3 konstytucji stanowi jasno: uchwałę Senatu odrzucającą ustawę albo poprawkę zaproponowaną w uchwale Senatu uważa się za przyjętą, jeżeli Sejm nie odrzuci jej bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Oznacza to, że marszałek Sejmu powinien zapytać posłów, kto jest za odrzuceniem senackich poprawek. Ci, którzy uważają je za złe – głosują za. Jeśli Sejm chce poprawki przyjąć – trzeba głosować przeciw. Wie to każdy parlamentarzysta, który brał udział w choćby jednym posiedzeniu Sejmu.

Marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska spytała jednak posłów, kto jest za przyjęciem poprawek do ustawy o kuratorach sądowych. Przytłaczająca większość posłów była za. Sejm więc poprawki przyjął – mimo że zapewne chciał odrzucić. Nie powinno być co do tego wątpliwości.

Ustawa została skierowana do podpisu prezydenta. Jednak nie w wersji przyjętej przez Sejm. Z dokumentów dostępnych na stronach parlamentu wynika, że prezydent otrzymał inny dokument, a dokładniej wersję z poprawkami odrzuconymi.

Poseł PO Robert Kropiwnicki, dr nauk prawnych i przewodniczący sejmowej komisji odpowiedzialności konstytucyjnej, zapytany przez nas o ten przypadek, w pierwszej chwili stwierdził, że to niemożliwe. Szybko jednak ustalił, że rzeczywiście tak wyglądała procedura. Jednak uważa, że nic złego się nie stało.

Ważniejsze niż to, co mówi marszałek, jest to, co posłowie mają na kartkach. Znajduje się tam informacja o tym, czego będzie dotyczyło głosowanie, stanowisko klubu etc. – przekonuje Robert Kropiwnicki.

Dodaje, że przecież na sejmowej sali panuje harmider, więc nawet nie wszyscy posłowie słyszą osobę prowadzącą obrady.

Do prezydenta trafiła ustawa w takiej wersji, w jakiej chciał ją uchwalić Sejm – zapewnia poseł. Innymi słowy, ważna jest intencja posłów, a nie to, co faktycznie przegłosowali.

To wyjaśnienie jednak nie przekonuje prof. Marka Chmaja, konstytucjonalisty kierującego kancelarią Chmaj i Wspólnicy. Wskazuje on, że nie można doprowadzić do sytuacji, gdy poselskie ściągi zaczniemy uznawać za oficjalne dokumenty, na mocy których przyjmowane są ustawy.

Nigdy nie spotkałem się z taką sytuacją, to rzecz bez precedensu – przyznaje prof. Chmaj.

Uważa, że skoro ustawa nie została jeszcze podpisana przez prezydenta, powinien on ją albo zawetować, albo skierować do Trybunału Konstytucyjnego.

Weto byłoby lepsze, gdyż błąd udałoby się szybciej naprawić – wyjaśnia Marek Chmaj.

Doktor Bartłomiej Wróblewski, konstytucjonalista z Uniwersytetu SWPS Poznań, uważa z kolei, że prezydent może śmiało ustawę podpisać, o ile żaden z posłów nie podniesie zarzutu, że został wprowadzony w błąd przez marszałka.

Traktowałbym to jako przejęzyczenie, które nie powinno mieć znaczenia dla procesu legislacyjnego. Pomyłki zdarzają się każdemu, posłom niestety także – zauważa prawnik.

Ale zarazem dodaje, że należałoby uczulić prowadzącą obrady, aby z większą uwagą informowała posłów, nad czym będą głosowali.

Podczas tego samego posiedzenia premier Ewa Kopacz, w kontekście opozycyjnej poprawki dotyczącej obciążeń dla sektora bankowego w związku z kredytami udzielanymi we franku, mówiła, że nie można pisać prawa na kolanie. Jak się jednak okazało, tworzenie prawa na kolanie jest ponadpartyjne.

Marszałek nie może modyfikować wyników głosowania

Oczywiście formuła przyjęcia poprawki przez Sejm nie jest obca prawu parlamentarnemu, jednakże stosuje się ją w przypadku procedowania projektu ustawy (jeszcze na etapie sejmowym, przed uchwaleniem ustawy). Na etapie prac związanych z rozpatrywaniem uchwały Senatu konstytucja nakazuje dochowywanie ściśle określonego trybu, a co za tym idzie – odwoływanie się do ściśle określonych formuł. Sytuację dodatkowo komplikuje to, że marszałek Sejmu, próbując niejako uratować sejmowe rozstrzygnięcie, podał na zakończenie głosowania, że w jego wyniku Sejm odrzucił poprawki. Nie było to jednak prawdą – Sejm, choć niezgodnie z konstytucją, poprawki te przyjął, gdyż posłowie zagłosowali w większości „za” w przedmiocie włączenia poprawek na trwałe do tekstu prawnego. Marszałek nie ma jednak kompetencji do jednoosobowego modyfikowania wyników głosowania. W tym zakresie można było za to rozważyć sięgnięcie po instytucję reasumpcji, unormowaną w przepisach regulaminu Sejmu. Stosownie bowiem do art. 189 ust. 1 regulaminu w razie gdy wynik głosowania budzi uzasadnione wątpliwości, Sejm może dokonać reasumpcji głosowania. Ustęp 2 tego artykułu ustanawia ograniczenie czasowe – wniosek o reasumpcję może być zgłoszony wyłącznie na posiedzeniu, na którym odbyło się głosowanie. Obecnie zatem mamy do czynienia z ustawą, która została poddana procedurze legislacyjnej niezgodnej z konstytucją. Powinno się to stać przedmiotem oglądu Trybunału Konstytucyjnego, który przecież ma w zakresie swoich kompetencji dokonywanie oceny legalności czynności prawodawczych.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Tagi:sejm
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Rynek

        Specjalizacja szansą dla młodych

        Specjalizacja szansą dla młodych

        Znalezienie swojej niszy to dziś warunek zaistnienia na konkurencyjnym rynku – przekonuje Karolina Schiffter, zwyciężczyni 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.

      • Wywiad

        Zestaw mitów prawniczych

        Zestaw mitów prawniczych

        Racjonalny prawodawca to fikcja. Fikcją jest rozdział władzy sądowniczej od wykonawczej. Oraz to, że sędziowie są tylko „ustami ustawy”, że jedynie stosują prawo, lecz go nie tworzą - mówi prof. Bartosz Brożek.