Czwartek, 8 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Do więzienia nawet na trzydzieści lat

Małgorzata Kryszkiewicz25.02.2016, 00:00; Aktualizacja: 25.02.2016, 09:46
  • Wyślij
  • Drukuj

Sędziowie orzekający pozbawienie wolności będą mieli większą swobodę. Zmiany zapowiada Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości. Jego zdaniem przyczynią się one do urealnienia kar orzekanych przez sądy, a także wywołają pozytywne skutki resocjalizacyjne.

Reklama

Większa elastyczność

Kodeks karny stanowi dziś, że karami są: grzywna, ograniczenie wolności, pozbawienie wolności, 25 lat pozbawienia wolności oraz dożywotnie pozbawienie wolności. Kara więzienia może trwać najkrócej miesiąc, a najdłużej 15 lat. Minister planuje jednak górną granicę podnieść do 30 lat, a dolną obniżyć do tygodnia. To zdaniem Zbigniewa Ziobry pozwoli sędziom na większą elastyczność w doborze odpowiedniej reakcji karnej.

Nie przewiduje przy tym sumowania kar, tłumacząc, że takiego rozwiązania, jakie stosują sędziowie w Stanach Zjednoczonych, nie ma nigdzie w Europie, a i on nie chciałby być postrzegany jako zwolennik skrajnych rozwiązań, które eliminują możliwość resocjalizacji. W USA za przestępstwa gospodarcze popełniane wielokrotnie, za rozboje czy gwałty w efekcie połączenia kar można trafić do więzienia nawet na kilkaset lat.

Minister w rozmowie z DGP tłumaczy, że np. 29 czy 30 lat więzienia to realne zaostrzenie kary, z drugiej strony tydzień więzienia spełni rolę szokową dla pewnej grupy drobnych przestępców i może sprawić, że nie wrócą na złą drogę.

Sędziowie patrzą na te plany resortu przychylnie.

Jeżeli mówimy tylko o części ogólnej kodeksu karnego, to rzeczywiście te propozycje mogą zwiększyć sędziowską swobodę. Pytanie tylko, jak to się przełoży na część szczególną k.k. – zwraca uwagę Rafał Puchalski, sędzia Sądu Rejonowego w Jarosławiu.

No bo co z tego, że z katalogu kar będzie wynikało, iż sędzia może orzec tygodniową karę pozbawienia wolności, skoro w poszczególnych typach przestępstw dolna granica będzie wynosiła rok czy dwa lata – dodaje.

Dziś, jak przyznaje Maciej Strączyński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, nieraz zdarza się, że orzeczenie kary 15 lat to sankcja zbyt łagodna, a z drugiej strony np. ze względu na wiek sprawcy umieszczenie go w więzieniu na 25 lat wydaje się nieadekwatne. Większość sędziów uważa, że ten dotychczasowy rozstrzał jest zbyt duży.

Kary pozbawienia wolności w górnej granicy orzekane są dość rzadko. Najczęściej dotyczy to zbrodni zabójstwa. Ale tego typu dylematy sędziowskie rzeczywiście się zdarzają – potwierdza Marek Celej, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie.

Najlepszym na to dowodem są omyłki w wyrokach. Zdarzało się bowiem, że sędzia skazywał sprawcę brutalnego mordu na karę np. 20 lat pozbawienia wolności, choć przecież taka kara nie istnieje – opowiada, zaznaczając jednak, że tego typu wpadki należą do rzadkości i są automatycznie korygowane przez sądy II instancji.

Z kolei sędzia Strączyński wspomina, że sam nie raz w uzasadnieniach pisał wprost, iż wymierza karę 15 lat pozbawienia wolności, choć tak naprawdę należałoby orzec 20. Jak więc sędziowie radzą sobie w tego typu sytuacjach?

Jeżeli stwierdzamy, że 15 lat to za mało, a 25 to za dużo, to wybieramy tę drugą karę i wskazujemy w wyroku, że skazany nie może opuścić zakładu karnego wcześniej niż np. po 17 latach odsiadki – tłumaczy sędzia Celej.

Skazany na karę 25 lat pozbawienia wolności może zostać warunkowo zwolniony po odbyciu 15 lat kary (art. 78 par. 1 k.k.), ale sąd może ten próg podnieść.

Zaostrzenie polityki

Minister Ziobro liczy na to, że podniesienie górnej granicy pozbawienia wolności wpłynie na zaostrzenie polityki karnej.

Nie sądzę, aby tak się stało. Oczywiście, jeżeli chodzi o te najcięższe przestępstwa, czyli zbrodnie, orzekane kary zapewne będą wyższe. Ale tego typu przestępstwa stanowią przecież promil wszystkich – zauważa sędzia Puchalski.

Maciej Strączyński zaznacza z kolei, że podniesienie górnej granicy do 30 lat pozwoli w sposób bardziej adekwatny karać osoby, które mają na swoim koncie wiele przestępstw.

Pamiętam sprawę przestępcy, który napadał na ciężarówki, gdy ich kierowcy spali. On takich rozbojów dokonał 365. I można śmiało stwierdzić, że po 30. rozboju pozostawał już bezkarny: i tak nie można było, nawet łącząc kary, wymierzyć mu więcej niż 15 lat pozbawienia wolności – opowiada sędzia.

Dlatego jego zdaniem zapowiadana zmiana o podwyższeniu górnej granicy kary pozbawienia wolności do 30 lat jest słuszna.

Ale to nie koniec planów ministra Ziobry: powyżej granicy 30 lat więzienia ma się w kodeksie pojawić kara bezwzględnego dożywocia. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Rynek

        Specjalizacja szansą dla młodych

        Specjalizacja szansą dla młodych

        Znalezienie swojej niszy to dziś warunek zaistnienia na konkurencyjnym rynku – przekonuje Karolina Schiffter, zwyciężczyni 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.

      • Wywiad

        Zestaw mitów prawniczych

        Zestaw mitów prawniczych

        Racjonalny prawodawca to fikcja. Fikcją jest rozdział władzy sądowniczej od wykonawczej. Oraz to, że sędziowie są tylko „ustami ustawy”, że jedynie stosują prawo, lecz go nie tworzą - mówi prof. Bartosz Brożek.