Poniedziałek, 5 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Bez dowodu i bez sankcji

Piotr Szymaniak04.05.2016, 00:00; Aktualizacja: 04.05.2016, 06:15

Przekroczenie granicy w ramach strefy Schengen bez dowodu osobistego nie jest wykroczeniem – orzekł Sąd Najwyższy. Przeciwnego zdania jest Prokuratura Generalna i to jest wiążąca interpretacja dla Straży Granicznej.

Reklama

Niedawno Sąd Najwyższy zajmował się sprawą mężczyzny obwinionego o pomaganie synowi w nielegalnym przekroczeniu granicy. Złamanie prawa miało polegać na tym, że podróżując do Niemiec i z powrotem, chłopak nie miał przy sobie paszportu ani dowodu osobistego, a jedynie legitymację szkolną. Zresztą niepodbitą w sekretariacie szkoły, więc nieważną. Ojciec nieletniego został ukarany grzywną w wysokości 1 tys. zł za popełnienie wykroczenia z art. 49a par. 1 i 2 kodeksu wykroczeń („Kto wbrew przepisom przekracza granicę RP, podlega karze grzywny”; par. 2 sankcjonuje usiłowanie i pomocnictwo).

Problem polega na tym, że w systemie prawnym nie ma przepisów, które by wymagały posiadania przy sobie dowodu czy paszportu przy przekraczaniu granicy Polski z innym krajem strefy Schengen. A skoro karalne jest jedynie przekroczenie granicy wbrew przepisom, to od wyroku skazującego kasację wniósł rzecznik praw obywatelskich.

– Rzecznik zarzucił sądom błędne przyjęcie, że przekroczenie granicy wewnętrznej Unii Europejskiej jest dozwolone wyłącznie na podstawie posiadanych przy sobie dokumentów w postaci paszportu albo dowodu osobistego – tłumaczy Dariusz Zbroja, zastępca dyrektora zespołu prawa karnego w biurze RPO.

Wbrew przepisom, których nie ma

Kwestie te regulują art. 14 i 14a ustawy o ochronie granicy państwowej (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 930 ze zm.). Zgodnie z nimi przekraczanie granicy jest dozwolone na podstawie dokumentów uprawniających do jej przekroczenia, określonych w odrębnych przepisach – w tym w umowach międzynarodowych, których Rzeczpospolita Polska jest stroną, lub w przepisach prawa Unii Europejskiej. Jednocześnie zgodnie z art. 14 ust. 3 przekraczanie granicy wewnętrznej w rozumieniu przepisów kodeksu granicznego Schengen następuje na zasadach określonych w tym kodeksie. To oznacza, że w Polsce funkcjonują dwa rodzaje granic: zewnętrzne granice UE (z Ukrainą, Białorusią i Rosją) oraz wewnętrzne z państwami członkami strefy Schengen, czyli z Litwą, Słowacją, Czechami i Niemcami. Dla przekraczania granic zewnętrznych konieczne jest więc posiadanie paszportu i przejście kontroli granicznej. Również w ramach Schengen zniesienie kontroli granicznej nie oznacza automatycznie, że poszczególne państwa nie mogą ustanowić przepisów zobowiązujących do posiadania przy sobie określonych dokumentów. Tyle że Polska żadnych takich szczególnych regulacji nie wprowadziła.


Pozostało jeszcze 49% treści

Jeśli już posiadasz konto w Portalu Prawnik.pl - zaloguj się!
Uzyskaj dostęp

Zyskaj dostęp do wiarygodnego źródła informacji dedykowanych prawnikom!

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Wywiad

        Zestaw mitów prawniczych

        Zestaw mitów prawniczych

        Racjonalny prawodawca to fikcja. Fikcją jest rozdział władzy sądowniczej od wykonawczej. Oraz to, że sędziowie są tylko „ustami ustawy”, że jedynie stosują prawo, lecz go nie tworzą - mówi prof. Bartosz Brożek.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.

      • Wybór prezesa

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista: Nie po to obecna większość parlamentarna uchwaliła w ciągu ostatniego roku sześć ustaw naprawczych dotyczących trybunału, aby sędziowie wybrali sobie kandydatów posiadających poparcie Zgromadzenia Ogólnego TK.