Sobota, 10 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

RPO i prezes NIK bez przywileju przyjęcia mandatu

Piotr Szymaniak04.10.2016, 07:25; Aktualizacja: 04.10.2016, 07:32
  • Wyślij
  • Drukuj
Choć Krzysztof Kwiatkowski nie kwestionował swojej winy, nie zasłaniał się immunitetem i od razu zapłacił mandat, to kara nie mogła być skutecznie nałożona.

źródło: ShutterStockChoć Krzysztof Kwiatkowski nie kwestionował swojej winy, nie zasłaniał się immunitetem i od razu zapłacił mandat, to kara nie mogła być skutecznie nałożona.

Immunitet rzecznika praw obywatelskich i prezesa NIK chroni ich przed odpowiedzialnością za wykroczenia drogowe. Paradoksalnie bardziej to dotkliwe niż sam mandat.

Reklama

W tym tygodniu Sejm będzie głosował w sprawie uchylenia immunitetu prezesowi Najwyższej Izby Kontroli, by można go było ukarać mandatem za popełnione w lutym wykroczenie drogowe. Choć Krzysztof Kwiatkowski nie kwestionował swojej winy, nie zasłaniał się immunitetem i od razu zapłacił mandat, to kara nie mogła być skutecznie nałożona. W tej sytuacji policja musiała wystąpić do Prokuratury Krajowej, by ta zwróciła się do Sejmu z wnioskiem o możliwość pociągnięcia prezesa NIK do odpowiedzialności za wykroczenie. Po uzyskaniu zgody komisji regulaminowej, spraw poselskich i immunitetowych uchylenie immunitetu musi jeszcze przegłosować ogół posłów. Dopiero wtedy będzie można ukarać osobę, która osiem miesięcy wcześniej dobrowolnie poddała się karze.

Kara za zgodą Sejmu

Wszystko przez absurdalne przepisy ustawy o Najwyższej Izbie Kontroli, które de facto zakazują osobie pełniącej funkcję prezesa tej instytucji przyjmowania kar za wykroczenia drogowe bez zgody Sejmu. Dziwi to o tyle, że rok temu nowelizacją ustawy o prokuraturze i niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2015 r. poz. 1309) wprowadzono przepisy ograniczające immunitet w sprawach drogowych dla sędziów sądów powszechnych, prokuratorów, posłów, senatorów, prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, rzecznika praw dziecka i generalnego inspektora ochrony danych osobowych. Ustanowiły one zasadę, że przyjęcie przez wyżej wymienione osoby mandatu karnego albo uiszczenie grzywny (w przypadku ukarania mandatem karnym zaocznym) w związku z popełnieniem wykroczenia, o którym mowa w rozdziale XI kodeksu wykroczeń, stanowi oświadczenie o wyrażeniu zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności. Innymi słowy, jeśli poseł, sędzia czy prezes IPN zgodzi się na przyjęcie mandatu np. za przekroczenie prędkości, będzie można nałożyć na niego sankcję. Jeśli nie, odpowiednie służby (np. policja czy Inspekcja Transportu Drogowego) będą musiały wszcząć długotrwałą procedurę zmierzającą do uchylenia immunitetu.

Kogo nie chroni immunitet na drodze

Kogo nie chroni immunitet na drodze

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Choć ustawa wprowadziła zmiany w aktach regulujących funkcjonowanie wielu konstytucyjnych organów państwa, nie objęły one ani prezesa NIK, ani rzecznika praw obywatelskich. Co więcej, także w tym roku Sejm zajmował się projektem nowelizacji ustawy o RPO i niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2016 r. poz. 677), również dotyczącym kwestii uchylania immunitetu. Regulacja, która weszła w życie 1 czerwca, znów pominęła prezesa Najwyższej Izby Kontroli i rzecznika praw obywatelskich.

Wadliwe rozwiązanie

Stosowne poprawki w trakcie prac zgłaszali posłowie opozycji, zostały one jednak odrzucone.

– Na pewno z punktu widzenia spójności systemu prawnego takie rozwiązanie jest wadliwe – przyznaje Mirosław Wróblewski, dyrektor zespołu prawa konstytucyjnego i międzynarodowego w biurze RPO. – Nie dotyczy to jednak bezpośrednio praw i wolności obywatelskich, dlatego podczas prac nad ustawą nie zwróciliśmy na to szczególnej uwagi – dodaje.

Na potrzebę wprowadzenia zapisu o możliwości zrzeczenia się immunitetu zwracał uwagę prezes NIK. I to nie tylko podczas prac nad tegoroczną ustawą o RPO, lecz także ubiegłoroczną.

Od grudnia 2014 r. słał pisma w tej sprawie do członków komisji poselskich i senackich na niemal każdym etapie prac legislacyjnych. Załączał nawet opinię konstytucjonalisty prof. Bogusława Banaszaka, z której wynikało, że wprowadzenie możliwości przyjęcia mandatu przez prezesa NIK bez potrzeby wyrażania zgody Sejmu w żaden sposób nie narusza ustawy zasadniczej. Bezskutecznie.

– Nie ma żadnych racjonalnych powodów, aby odmiennie traktować RPO, RPD, GIODO czy prezesa NIK. Co więcej, takie działanie ustawodawcy stanowi złamanie zasady poprawnej legislacji, zgodnie z którą sytuacje podobne powinny być podobnie uregulowane – zwraca uwagę dr hab. Jacek Zaleśny, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.

– Nie ma przy tym mowy o tym, by doszło do jakiegoś niedopatrzenia, bowiem potrzeba wprowadzenia odpowiednich przepisów była wyraźnie sygnalizowana na etapie prac nad ustawą. Dlatego mamy tutaj do czynienia z sytuacją, w której naruszenia prawa drogowego w przypadku np. posłów czy senatorów pozostają niejako w ukryciu przed opinią publiczną, natomiast takie same naruszenia RPO czy prezesa NIK są eksponowane – dodaje Zaleśny.

– Rodzi to możliwość wykorzystywania ewentualnego popełnienia wykroczenia do ataków na osobę pełniącą funkcje prezesa NIK czy RPO. Skoro my, posłowie, mamy możliwość zmiany prawa, to sądzę, że trzeba się tym zająć i dać takie samo uprawnienie rzecznikowi i prezesowi NIK – podkreśla natomiast Borys Budka, były minister sprawiedliwości, obecnie poseł PO.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Rynek

        Specjalizacja szansą dla młodych

        Specjalizacja szansą dla młodych

        Znalezienie swojej niszy to dziś warunek zaistnienia na konkurencyjnym rynku – przekonuje Karolina Schiffter, zwyciężczyni 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.

      • Wywiad

        Zestaw mitów prawniczych

        Zestaw mitów prawniczych

        Racjonalny prawodawca to fikcja. Fikcją jest rozdział władzy sądowniczej od wykonawczej. Oraz to, że sędziowie są tylko „ustami ustawy”, że jedynie stosują prawo, lecz go nie tworzą - mówi prof. Bartosz Brożek.