Poniedziałek, 5 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Due diligence w niestandardowym wydaniu

24.06.2015, 12:10; Aktualizacja: 24.06.2015, 12:40
  • Wyślij
  • Drukuj

Fuzje i przejęcia kapitałowe potrafią wzbudzać wiele emocji – zwłaszcza, gdy w grę wchodzą duże pieniądze i rynkowi liderzy. Uwaga kierowana jest zwykle na efekty transakcji, w cień schodzi ogrom prowadzonych przez prawników prac służących jej przygotowaniu. Kancelaria BCLA Bisiorek Cieśliński Adamczewska i Wspólnicy uchyla kulisy przygotowań do przejęcia kontrolnego pakietu akcji Echo Investment S.A. przez fundusz inwestycyjny Griffin Group.

Reklama

Echo Investment to jedna z największych w Europie firm inwestycyjno-deweloperskich. W maju br. Komisja Europejska wydała zgodę na przejęcie pakietu kontrolnego firmy przez fundusz Griffin. Opracowania, koniecznego dla potrzeb transakcji, raportu due diligence, w tym przeprowadzenia bezprecedensowej analizy stanu prawnego sześćdziesięciu nieruchomości w przeciągu zaledwie dwóch miesięcy z sukcesem podjęła się warszawska kancelaria BCLA.

Standardowe badanie w niestandardowym wydaniu

Realizacja transakcji wymagała rzetelnej wiedzy dotyczącej stanu prawnego należących do Echo Investment nieruchomości. Wiązało się to z koniecznością przeprowadzenia badania due diligence obejmującego ponad sześćdziesiąt nieruchomości – budynków mieszkalnych, biurowych oraz centrów handlowych, jak i gruntów niezabudowanych, których wartość szacowana jest na około pięć miliardów złotych. O skali trudności przedsięwzięcia, poza liczbą obiektów, świadczył również czas, w jakim inwestor musiał podjąć ostateczną decyzję biznesową. - Zostaliśmy zobowiązani do przeprowadzenia całości prac i przedstawienia kompletnego raportu due diligence nieruchomościowego w przeciągu zaledwie dwóch miesięcy – mówi adwokat Michał Bisiorek, wspólnik kancelarii BCLA, której Griffin Real Estate powierzył realizację zadania.

Standardowe badanie stanu prawnego nieruchomości obejmuje między innymi weryfikację tytułu prawnego do niej i występowania ewentualnych roszczeń osób trzecich; sprawdzenie, czy względem realizowanej inwestycji nie jest prowadzone jakieś postępowanie administracyjne, lub wręcz wydana niekorzystna ostateczna decyzja, która mogłaby zagrażać jej ukończeniu. Wymagana jest także analiza ksiąg wieczystych, rejestrów gruntów, planów zagospodarowania przestrzennego oraz decyzji środowiskowych i dotyczących warunków zabudowy.

Projekt razy sześćdziesiąt

Standardowo takie badanie zajmuje od jednego do trzech tygodni dla jednej nieruchomości. W tym przypadku analiza musiała uwzględnić kilkadziesiąt obiektów zlokalizowanych na terenie całego kraju, z różną historią własności.

-W zależności od urzędu i regionu mieliśmy do czynienia z różnymi trybami uzyskiwania dokumentów – wskazuje adwokat Agnieszka Adamczewska, wspólnik kancelarii BCLA. - Można powiedzieć, że musieliśmy starannie zaplanować sześćdziesiąt projektów, które dopiero miały złożyć się na realizację całego zlecenia - dodaje.

Aby zminimalizować ryzyko błędu, całość prac została podzielona na trzy etapy. W pierwszym BCLA we współpracy z miejscowymi kancelariami prawnymi zajęła się pozyskaniem potrzebnych dokumentów, a w szczególności aktami ksiąg wieczystych. Drugi etap objął weryfikację występowania poważnych wad, które mogłyby mieć znaczenie z punktu widzenia decyzji inwestycyjnej. Na koniec całość uzyskanych informacji została zebrana w kompleksowym raporcie.

Liczby mówią za siebie

Realizacja badania prawnego wiązała się z koniecznością analizy ponad stu trzydziestu ksiąg wieczystych wraz z towarzyszącymi im aktami – niektóre liczyły nawet ponad trzydzieści tomów. Łącznie analiza stanu prawnego sześćdziesięciu nieruchomości przełożyła się na potrzebę zweryfikowania około czterdziestu tysięcy dokumentów.
-Wyzwaniem logistycznym okazał się również transfer skanów oraz archiwizacja olbrzymiej ilości danych – takiej liczby dokumentów nie można efektywnie wysyłać e-mailem ani przechowywać w pamięci komputera podręcznego - zauważa adwokat Marcin W. Cieśliński, wspólnik kancelarii BCLA.

Na przestrzeni niespełna dwóch miesięcy zespół kancelarii BCLA zadał też sprzedającemu przeszło pół tysiąca pytań. - W sytuacji, kiedy realizacja zlecenia zależna jest w znacznym stopniu od decyzji osób trzecich i obowiązujących je procedur – kluczowe jest zaangażowanie strony sprzedającej i – nomen omen – due diligence, czyli należyta staranność – podsumowuje adwokat Michał Bisiorek.

PS

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Źródło:Prawnik.pl
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Wywiad

        Zestaw mitów prawniczych

        Zestaw mitów prawniczych

        Racjonalny prawodawca to fikcja. Fikcją jest rozdział władzy sądowniczej od wykonawczej. Oraz to, że sędziowie są tylko „ustami ustawy”, że jedynie stosują prawo, lecz go nie tworzą - mówi prof. Bartosz Brożek.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.

      • Wybór prezesa

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista: Nie po to obecna większość parlamentarna uchwaliła w ciągu ostatniego roku sześć ustaw naprawczych dotyczących trybunału, aby sędziowie wybrali sobie kandydatów posiadających poparcie Zgromadzenia Ogólnego TK.