Środa, 7 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Ustawa o komornikach: plaster złamania nie wyleczy

Piotr Szymaniak02.08.2016, 00:00; Aktualizacja: 02.08.2016, 06:42

Wielu komorników nie miałoby nic przeciwko upaństwowieniu. Dostawaliby stałą pensję, a odpowiedzialność za błędy, przynajmniej polityczna, spadałaby nie na ich środowisko, tylko na ministra sprawiedliwości – mówi dr Jarosław Świeczkowski, były prezes Krajowej Rady Komorniczej.

Reklama

Ministerstwo Sprawiedliwości szykuje ogromne zmiany w ramach prac nad nową ustawą o komornikach sądowych i egzekucji. Zacznijmy od ustanowienia wymogu uzupełniania wykształcenia przez tych, którzy do tej pory nie ukończyli studiów prawniczych. Będzie na to siedem lat. Dobry pomysł?

To bardzo ważny akt prawny tak jak i inne przepisy dotyczące egzekucji. Nie ulega bowiem wątpliwości, że efektywna egzekucja jest częścią obrotu gospodarczego. Niesprawna egzekucja skłania do niepłacenia zobowiązań, dlatego niezwykle istotne jest, żeby wszelkie zmiany prawa w tym zakresie były wprowadzane z rozwagą. Pozwoli to uniknąć negatywnych skutków, takich jak wzrost bezrobocia, spadek dochodów budżetowych czy upadek podmiotów gospodarczych. Przede wszystkim trzeba jednak zastrzec, że opieramy się tylko na zapowiedziach Ministerstwa Sprawiedliwości, gdyż projekt zmian nie został jeszcze upubliczniony. Wprowadzenie wymogu posiadania wyższego wykształcenia prawniczego jest w istocie naprawą błędu popełnionego wcześniej przez prawodawcę. Dopuścił on bowiem wykształcenie administracyjne i zwolnił komorników, którzy w chwili wejścia w życie ustawy ukończyli 35 lat, z obowiązku uzupełnienia edukacji. Kiedyś trzeba dokonać tej zmiany, jeżeli komornik ma być zawodem prawniczym. A na pewno on sam tego chce. I jeżeli chce w pełni korzystać z dobrodziejstw przynależności do zawodów prawniczych, a więc móc założyć togę i uzyskać wpis na listę radców prawnych albo adwokatów czy też wykonywać zawód notariusza, to w moim przekonaniu, czy się to komuś podoba, czy nie, musi się niestety z pogodzić z wyższymi wymogami. Trudno sobie wyobrazić, aby przekrój wykształcenia wśród komorników był większy, niż jest w tej chwili. Mamy w tej grupie zawodowej od maturzystów po magistrów, a nawet doktorów prawa. Zmiana jest więc sensowna.

W ten sposób ministerstwo chce usunąć dysproporcje w wykształceniu pomiędzy asesorami i młodymi komornikami, którzy wchodzą do zawodu, a komornikami wykonującymi go od lat.

Rzeczywiście mamy trochę do czynienia z „komornikami dwóch prędkości”. Nie może być przecież tak, że doświadczony komornik jest zdecydowanie gorzej wykształcony niż zatrudniony przez niego asesor.

Asesorzy uzyskają prawo członkostwa w samorządzie oraz mają stanowić jedną czwartą składu Krajowej Rady Komorniczej.

Z uwagi na przejściowy charakter asesury komorniczej propozycja ta wydaje się nie do końca przemyślana. Asesorzy powinni mieć wpływ na funkcjonowanie samorządów, ale nie widzę potrzeby tworzenia sztucznych parytetów. Jeśli wśród nich są osoby, którzy zechcą pracować na rzecz samorządu, to przecież i w obecnym stanie prawnym nic nie stoi na przeszkodzie, aby podjęły one tego rodzaju aktywność.

Czy wymóg uzyskania wykształcenia prawniczego przez wszystkich komorników przełoży się na jakość wykonywanej przez nich pracy? Innymi słowy, czy liczba popełnianych przez nich błędów dzięki temu się zmniejszy?

Nie sądzę, aby braki w edukacji tak prosto przekładały się na błędy. Osoby, które nie mają dyplomu magistra prawa, posiadają z kolei długoletnie doświadczenie. Nie znam żadnych statystyk na ten temat, ale uważam, że o naruszeniach nie decyduje poziom wykształcenia. Nie liczmy zatem, że podniesienie wymogów w tym zakresie doprowadzi do całkowitego wyeliminowania błędów, gdyż te w wielu przypadkach wynikają z niedoskonałości prawa. Na pewno podniesie się za to jakość pracy komorników, np. przygotowywanych przez nich pism.

Resort zamierza też zwiększyć nadzór nad komornikami poprzez częstsze kontrole przez prezesów sądu oraz przyznanie większych uprawnień ministrowi sprawiedliwości, jeśli chodzi o możliwość wszczęcia z urzędu postępowania administracyjnego.

Częstsze kontrole przez prezesa sądu rejonowego to w pewnym zakresie powrót do regulacji, które już obowiązywały. Kiedyś przeprowadzano przecież kontrole coroczne, dziś raz na cztery lata, i są one zupełnie nieskuteczne. Jeśli komornik stosował jakąś wadliwą praktykę, to w wielu przypadkach kontrola mogła się okazać zbyt późna. Teraz proponuje się przeprowadzanie jej co drugi rok i jest to krok w dobrą stronę. Mam natomiast wątpliwości co do wprowadzenia dodatkowych uprawnień dla ministra sprawiedliwości, gdyż w tej chwili nie ma problemu, by odsunąć od wykonywania zawodu komornika, który w sposób rażący narusza prawo. Trzeba też zwrócić uwagę, że prezes sądu rejonowego nie zawsze będzie miał dostateczną wiedzę na temat prowadzenia postępowań egzekucyjnych. Załóżmy, że jest nim karnista, który się tego rodzaju sprawami nie zajmuje. W efekcie możemy mieć do czynienia z bardzo dużym zróżnicowaniem, jeśli idzie o praktykę kontroli.


Pozostało jeszcze 75% treści

Jeśli już posiadasz konto w Portalu Prawnik.pl - zaloguj się!
Uzyskaj dostęp

Zyskaj dostęp do wiarygodnego źródła informacji dedykowanych prawnikom!

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Rynek

        Specjalizacja szansą dla młodych

        Specjalizacja szansą dla młodych

        Znalezienie swojej niszy to dziś warunek zaistnienia na konkurencyjnym rynku – przekonuje Karolina Schiffter, zwyciężczyni 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.

      • Wywiad

        Zestaw mitów prawniczych

        Zestaw mitów prawniczych

        Racjonalny prawodawca to fikcja. Fikcją jest rozdział władzy sądowniczej od wykonawczej. Oraz to, że sędziowie są tylko „ustami ustawy”, że jedynie stosują prawo, lecz go nie tworzą - mówi prof. Bartosz Brożek.