Niedziela, 4 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Powołanie do rady nadzorczej to nie dotyk Midasa

Ewa Maria Radlińska09.02.2016, 00:00; Aktualizacja: 09.02.2016, 06:39

Jako adwokat zawsze w pewnym momencie kończę doradzanie, bo to klient sam podejmuje decyzję. Będąc zaś członkiem rady nadzorczej, uczestniczę właśnie w podejmowaniu decyzji, a mniej doradzam. To jest fascynujące - mówi adw. Andrzej Michałowski.

Reklama

Ewa Maria Radlińska: Rada nadzorcza jakiejś spółki Skarbu Państwa to posada jak marzenie. Dobra kasa za nic: członkowie rad nadzorczych nie bywają przepracowani, a samą pracę zdobywają przez znajomości. Tak w opinii powszechnej wygląda status szczęśliwca, któremu udało się złapać taką robotę. To zacznijmy od tej kasy. Ile da się na tym zarobić?

Andrzej Michałowski, adwokat: Praca w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa lub komunalnych wzbudza emocje wynikające głównie z braku wiedzy. Wielu ludzi – a sądząc po wypowiedziach w sieci, nawet bardzo wielu adwokatów – uważa, że powołanie do rady nadzorczej jest jak dotyk Midasa. W zderzeniu z tymi wyobrażeniami rzeczywistość jest prozaiczna. Wynagrodzenia członków takich rad są ograniczone przepisami i wynoszą około 2,5 tys. zł miesięcznie. Za sporą pracę i odpowiedzialność. Odpowiada się za podejmowane decyzje całym swoim osobistym majątkiem. Wynagrodzenia w spółkach innych niż Skarbu Państwa lub komunalnych są oczywiście zwykle wyższe. Jednak i tam nikt nie płaci za nic. Każdy, kto nie jest wystarczająco zaangażowany, ryzykuje, że lekceważenie obowiązków będzie go słono kosztować albo ściągnie na niego odpowiedzialność karną.

EMR: Prokurator często się interesuje członkami rady nadzorczej?

AM: Bywa i tak. Zwykle to zainteresowanie sprowadza się do roli świadka.

EMR: Bo trudno śledczym rozgryźć, kto jak głosuje w radzie?

AM: Krąży taka anegdota, że jeżeli w każdym głosowaniu na posiedzeniu rady nadzorczej ktoś był przeciw, to przy takim ogólnym zapisie w protokole nie da się przypisać indywidualnej odpowiedzialności. Rzeczywistość jest mniej błyskotliwa, a nawet bardzo przyziemna. Pozostawiamy przecież tak wiele śladów naszych decyzji w różnych miejscach.

EMR: Wróćmy do pieniędzy. Dla adwokatów – a ich sporo zasiada w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa – 2,5 tys. zł nie jest kwotą powalającą na kolana. Może więc wiążą się z tą funkcją inne gratyfikacje?


Pozostało jeszcze 89% treści

Jeśli już posiadasz konto w Portalu Prawnik.pl - zaloguj się!
Uzyskaj dostęp

Zyskaj dostęp do wiarygodnego źródła informacji dedykowanych prawnikom!

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Artykuły powiązane
      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Wybór prezesa

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista: Nie po to obecna większość parlamentarna uchwaliła w ciągu ostatniego roku sześć ustaw naprawczych dotyczących trybunału, aby sędziowie wybrali sobie kandydatów posiadających poparcie Zgromadzenia Ogólnego TK.

      • Wywiad

        Zmierzamy w kierunku Białorusi

        Zmierzamy w kierunku Białorusi

        Nie jestem wobec Trybunału Konstytucyjnego bezkrytyczny. Nie wszystkie jego orzeczenia, zwłaszcza dotyczące sądownictwa, budziły mój zachwyt. Ale jest rzeczą ważną, aby sprawnie działał w sytuacji zagrożenia funkcjonowania sądów – mówi Adam Strzembosz.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.