Niedziela, 11 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Rzecznicy: dla alimenciarzy dozór elektroniczny, a nie więzienie

Anna Krzyżanowska31.08.2016, 00:00; Aktualizacja: 31.08.2016, 06:52

Za pomocą niewielkiej zmiany przepisów można skutecznie walczyć z problemem uporczywej niealimentacji – mówią jednym głosem rzecznik praw obywatelskich i rzecznik praw dziecka. Wystarczy umożliwić wszystkim skazanym z art. 209 kodeksu karnego odbywanie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego (SDE). Dzięki temu mogliby odpracowywać dług.

Reklama

Zgodnie z art. 209 k.k. kto uporczywie uchyla się od wykonania ciążącego na nim z mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej, i przez to naraża ją na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch. Rzecznicy podkreślają, że umieszczenie w jednostce penitencjarnej osoby skazanej wyłącznie za niepłacenie alimentów nie sprzyja spłacaniu zobowiązań na rzecz dzieci, a dodatkowo obciąża kosztami utrzymania więźnia Skarb Państwa. Cały jednak szkopuł w tym, że zgodnie z przepisami sąd penitencjarny może dziś udzielić skazanemu zezwolenia na odbycie kary pozbawienia wolności w SDE, jeżeli m.in. orzeczono wobec niego karę pozbawienia wolności nieprzekraczającą roku.

W ocenie RPO i RPD zasadnym byłoby umożliwienie odbywania w tym systemie kary również, gdy wyrok pozbawienia wolności za niealimentację przekracza jeden rok. „Warto podejmować wszelkie działania legislacyjne, jak i wprowadzać rozwiązania praktyczne, które przysłużą się większej ściągalności zobowiązań alimentacyjnych” – podkreślają we wspólnym wystąpieniu do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

To nie pierwsze wystąpienie, w którym Adam Bodnar oraz Marek Michalak wnioskują o zmianę przepisów w tym zakresie. Ich ostatni apel nie spotkał się jednak ze zrozumieniem. W odpowiedzi udzielonej pod koniec maja wiceminister Patryk Jaki przekonywał, że postulowana nowelizacja przepisów nie byłaby zasadna. „Przede wszystkim brak jest uzasadnionych przesłanek do umożliwienia jednej grupie skazanych, tj. z art. 209 k.k., skorzystania z możliwości odbywania kary w SDE niezależnie od przyjętej granicy wymiaru kary do 1 roku” – akcentował wiceminister.


Pozostało jeszcze 31% treści

Jeśli już posiadasz konto w Portalu Prawnik.pl - zaloguj się!
Uzyskaj dostęp

Zyskaj dostęp do wiarygodnego źródła informacji dedykowanych prawnikom!

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Rynek

        Specjalizacja szansą dla młodych

        Specjalizacja szansą dla młodych

        Znalezienie swojej niszy to dziś warunek zaistnienia na konkurencyjnym rynku – przekonuje Karolina Schiffter, zwyciężczyni 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.

      • Wywiad

        Zestaw mitów prawniczych

        Zestaw mitów prawniczych

        Racjonalny prawodawca to fikcja. Fikcją jest rozdział władzy sądowniczej od wykonawczej. Oraz to, że sędziowie są tylko „ustami ustawy”, że jedynie stosują prawo, lecz go nie tworzą - mówi prof. Bartosz Brożek.