Wtorek, 6 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Lumpenadwokaci i krezusi

Mira Suchodolska09.09.2016, 00:00; Aktualizacja: 09.09.2016, 06:51

Kiedyś prawnicy to było zwarte środowisko. Dziś są podobnie podzieleni jak reszta Polski. Ale oni przez pieniądze.

Reklama

Ta grupa zawodowa jest dziś tak samo podzielona jak całe społeczeństwo. I rozwarstwiona. A linie podziału nie biegną ideologicznie, ale po kompetencyjnych i ekonomicznych granicach. Wśród mecenasów są proletariusze noszący swoje biuro w teczce i mający kłopot z opłaceniem ZUS-u (nawet tego obniżonego). Oraz maharadżowie, na których konta wpływają kwoty sześcio-, a nawet siedmiocyfrowe.

Zielony żabot na adwokackiej todze jest symbolem nadziei. Dla oskarżonych – na bezstronny proces, równe w nim szanse, na uniewinnienie, a przynajmniej łagodny wyrok. I jeszcze na pomyślne załatwienie swojej sprawy, zrobienie interesu życia, uzyskanie odszkodowania i tak dalej. Ale teraz nadziei potrzebują także właściciele tych szat z zielonym obszyciem. Na to, że uda się im pozostać w wymarzonym zawodzie. Zarobić na życie. I zachować godność. A o to wszystko coraz trudniej. Zwłaszcza młodym wkraczającym dopiero w karierę. Jednak nawet tym doświadczonym także niełatwo się utrzymać.

Przyczyna jest banalna: na rynku usług adwokackich jest tłok. O klientów, a więc pracę i pieniądze, konkuruje jakieś 14 tys. mecenasów i 8 tys. aplikantów. Nie wspominając o radcach prawnych, którzy mają dziś podobne uprawnienia. Kiedyś, jeszcze przed transformacją, sprawa była prosta: jak się komuś udało dostać na prawo, a potem wbić na aplikację (a nie był tumanem i zdał egzamin), był ustawiony do końca życia. Oczywiście – jedni byli lepsi, mogli liczyć na lepsze stawki i sprawy, inni przerabiali drobnicę, ale nikt nie musiał się martwić o to, z czego zapłaci rachunki. Dzisiaj to zmartwienie jest powszechną sprawą. Ba, bywa, że adwokaci ustawiają się w kolejce po zasiłek dla bezrobotnych. Nie jednostki, ale setki osób. Mimo tego na wielu uczelniach wciąż najbardziej obleganym kierunkiem jest prawo. To nie dziwi, bo młodzi ludzie, decydując się na studia, kierują się bardziej marzeniami niż praktycyzmem i wyczuciem rynku. Otrzeźwienie przychodzi później. W zeszłym roku po raz pierwszy spadła liczba kandydatów na aplikację adwokacką. W tym wszystko na to wskazuje, że będzie podobnie. Ale i tak mecenasów jest za dużo. W każdym razie w stosunku do spraw, jakimi mogliby się zająć.

Za darmo


Pozostało jeszcze 89% treści

Jeśli już posiadasz konto w Portalu Prawnik.pl - zaloguj się!
Uzyskaj dostęp

Zyskaj dostęp do wiarygodnego źródła informacji dedykowanych prawnikom!

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Wywiad

        Zestaw mitów prawniczych

        Zestaw mitów prawniczych

        Racjonalny prawodawca to fikcja. Fikcją jest rozdział władzy sądowniczej od wykonawczej. Oraz to, że sędziowie są tylko „ustami ustawy”, że jedynie stosują prawo, lecz go nie tworzą - mówi prof. Bartosz Brożek.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.

      • Wybór prezesa

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista: Nie po to obecna większość parlamentarna uchwaliła w ciągu ostatniego roku sześć ustaw naprawczych dotyczących trybunału, aby sędziowie wybrali sobie kandydatów posiadających poparcie Zgromadzenia Ogólnego TK.