Niedziela, 4 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Marcin Zieleniecki. Specjalista od wielkich wyzwań

Łukasz Guza11.10.2016, 09:14; Aktualizacja: 11.10.2016, 11:31

W klasie przyszłych medyków jako jedyny zdawał na prawo. Pracę magisterską pisał u promotora, którego inni unikali jak ognia. Zamiast zarabiać krocie na doradzaniu biznesowi, został ekspertem związkowym. Dziś Marcin Zieleniecki jest wiceministrem i właśnie został przewodniczącym Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy

Reklama

Kilka lat temu chciałem uzyskać – na cito oczywiście – opinię eksperta NSZZ „Solidarność” w sprawie kolejnego, dopiero co upublicznionego projektu nowelizacji kodeksu pracy. Zadzwoniłem do centrali, przedstawiłem zagmatwane propozycje i usłyszałem od wyraźnie zdezorientowanej rozmówczyni: „W takich sprawach tylko pan Zieleniecki mógłby jakoś pomóc”. I tak oto pierwszy raz w życiu porozmawiałem z profesorem, który wówczas był nie tylko pracownikiem naukowym Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, ale także ekspertem doradzającym największemu związkowi zawodowemu w Polsce. Dziś jest wiceministrem rodziny, pracy i polityki społecznej. Został też powołany przez premier na przewodniczącego komisji kodyfikacyjnej, która w ciągu 1,5 roku ma przygotować projekty nowego kodeksu pracy oraz zbiorowego kodeksu pracy. Jak widać nie tylko ja zgłaszam się do niego, gdy trzeba zrobić coś niezwykle trudnego. Ale prof. Marcin Zieleniecki ma to we krwi. Bo tak się jakoś ułożyło, że zawsze lgnęły do niego wyzwania. I zawsze zmierzał pod prąd.

Ten hart ducha może mieć źródło w tym, że dorastał w cieniu największej ceglanej warowni Europy – zamku krzyżackiego w Malborku. – Ten niesamowity obiekt powodował, że nawet szare, PRL-owskie lata 80. nabierały ciekawych barw – tłumaczy. To właśnie w zamku przyszły profesor mógł sprawdzić swoją siłę woli. Uczestniczył w zajęciach dla młodzieży organizowanych przez zamkowe muzeum – przez rok licealiści zgłębiali wiedzę o warunkach życia w średniowiecznej twierdzy. Muzeum udostępniło im też część zamku, aby wspólnie z uczniami zaprzyjaźnionej szkoły z Hamburga „przenieśli się w czasie”. Przez tydzień musieli być ubrani w ówczesne stroje, spali na deskach przykryci skórami, uczyli się średniowiecznych sztuk walki, jedli kaszę i mięsiwo (Polacy nie mieli z tym problemów, niemieckie żołądki okazały się mniej wytrzymałe i kilka osób musiało skorzystać z pomocy lekarskiej).

W tym czasie uczeń Marcin Zieleniecki podejmował decyzję o wyborze kierunku studiów. Był w klasie biologiczno-chemicznej, bo w podstawówce planował, że w przyszłości zostanie weterynarzem. Zwyciężyło jednak zainteresowanie historią i geografią. Na prawo zdawał jako jedyny z klasy – pozostali startowali najczęściej na medycynę lub kierunki związane z chemią. Dostał się na Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego i studiował... w Sopocie, bo wydział nie miał wówczas jeszcze swojego kampusu i korzystał z budynków innych jednostek. Nikt na studiowanie w kurorcie jednak nie narzekał. Problemy czasów przełomu (1989 r.) były bardziej prozaiczne. – Dostęp do ksero lub komputera był ograniczony. Nie było wówczas np. ujednoliconych aktów prawnych, więc sami je uaktualnialiśmy – wspomina profesor. To, że student Zieleniecki bliżej zajął się prawem pracy, wynika z jego charakteru. – Nie lubiłem procedur. Jednocześnie starsi koledzy z uczelni odradzali seminarium z prawa pracy, bo prowadzący je prof. Czesław Jackowiak był bardzo wymagający. Stwierdziłem więc, że trzeba to sprawdzić – podkreśla.


Pozostało jeszcze 50% treści

Jeśli już posiadasz konto w Portalu Prawnik.pl - zaloguj się!
Uzyskaj dostęp

Zyskaj dostęp do wiarygodnego źródła informacji dedykowanych prawnikom!

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Wybór prezesa

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista: Nie po to obecna większość parlamentarna uchwaliła w ciągu ostatniego roku sześć ustaw naprawczych dotyczących trybunału, aby sędziowie wybrali sobie kandydatów posiadających poparcie Zgromadzenia Ogólnego TK.

      • Wywiad

        Zmierzamy w kierunku Białorusi

        Zmierzamy w kierunku Białorusi

        Nie jestem wobec Trybunału Konstytucyjnego bezkrytyczny. Nie wszystkie jego orzeczenia, zwłaszcza dotyczące sądownictwa, budziły mój zachwyt. Ale jest rzeczą ważną, aby sprawnie działał w sytuacji zagrożenia funkcjonowania sądów – mówi Adam Strzembosz.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.