Niedziela, 4 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Prawo ma wytrawny smak

Ewa Ivanova14.06.2016, 00:00; Aktualizacja: 14.06.2016, 06:40

Osoba bojaźliwa nie powinna być prokuratorem – mówi Krzysztof Parchimowicz, prezes powstającego stowarzyszenia prokuratorów Lex Super Omnia.

Reklama

Jak pan reaguje, gdy czyta o sobie „Mateusz Kijowski prokuratury”? Albo gdy nowe stowarzyszenie jest porównywane do KOD-u?

Chciałbym, aby wszyscy, których to porównanie dotyczy, udowodnili swoją postawą, że na nie zasłużyliśmy.

Został pan zdegradowany z samego szczytu – Prokuratury Generalnej do rejonówki na warszawskim Mokotowie. Za co ta kara?

Zawsze byłem wyrazistym prokuratorem. Spodziewałem się, że zostanę zdegradowany na sam dół, do prokuratury rejonowej. Powodów degradacji oczywiście nie znam, ale się ich domyślam.

Czym mógł się pan narazić?

Powodem mogło być 5–7 decyzji merytorycznych lub personalnych, które podjąłem lub brałem udział w ich wypracowaniu, a także nieprawdziwa wzmianka prasowa i taki sam program telewizyjny. Uważam, że zostałem ukarany – bo przeniesienie na niższe stanowisko służbowe jest karą, a nie awansem – dlatego, że byłem „twarzą” decyzji o przeniesieniu zamiejscowych wydziałów do spraw przestępczości zorganizowanej, czyli tzw. pezetów z Prokuratury Krajowej do prokuratur apelacyjnych. Odwiedzałem kolejne wydziały i wyjaśniałem koleżankom i kolegom, że w takiej strukturze nie mogą czuć się pewnie, że jako prokuratorzy delegowani do centrali mają wprawdzie wyższe uposażenie, ale słabą pozycję zawodową. W każdej chwili można było ich odwołać z delegacji. Przekonywałem, że w prokuraturach apelacyjnych mają szanse na uzyskanie stanowiska służbowego, które zapewni im niezależność, a w przyszłości wyższe uposażenie. Wyjaśniałem, że „pezety” są częścią prokuratury powszechnej i bez współpracy z innymi komórkami ich działanie będzie nieefektywne. Tego poglądu nie zmieniłem do tej pory.

Ale ustawodawca zmienił. „Pezety” stały się częścią Prokuratury Krajowej jako wydziały zamiejscowe.

Uważam, że parlament, uchwalając obecną ustawę zakładającą, że ponownie w tych ważnych wydziałach będą pracować jedynie prokuratorzy delegowani z niższych jednostek, nie dostrzegł, że tworzy przepisy prawa, które mogą być wykorzystane w złej intencji.


Pozostało jeszcze 76% treści

Jeśli już posiadasz konto w Portalu Prawnik.pl - zaloguj się!
Uzyskaj dostęp

Zyskaj dostęp do wiarygodnego źródła informacji dedykowanych prawnikom!

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Wybór prezesa

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista: Nie po to obecna większość parlamentarna uchwaliła w ciągu ostatniego roku sześć ustaw naprawczych dotyczących trybunału, aby sędziowie wybrali sobie kandydatów posiadających poparcie Zgromadzenia Ogólnego TK.

      • Wywiad

        Zmierzamy w kierunku Białorusi

        Zmierzamy w kierunku Białorusi

        Nie jestem wobec Trybunału Konstytucyjnego bezkrytyczny. Nie wszystkie jego orzeczenia, zwłaszcza dotyczące sądownictwa, budziły mój zachwyt. Ale jest rzeczą ważną, aby sprawnie działał w sytuacji zagrożenia funkcjonowania sądów – mówi Adam Strzembosz.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.