Wtorek, 6 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Finansową barierą są opłaty sądowe

Anna Krzyżanowska28.06.2016, 09:37
  • Wyślij
  • Drukuj

Upowszechnianie stereotypu prawnika dostępnego dla „zamożnych elit” podważa zaufanie do systemu wymiaru sprawiedliwości, którego częścią są profesjonalni pełnomocnicy - mówi r.pr. Włodzimierz Chróścik.

Reklama

Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło nowe propozycje stawek za urzędówki. Dużo się zmieni?

Projekt co do zasady przewiduje powrót do rozwiązania sprzed 1 stycznia 2016 r., kiedy weszło w życie nowe rozporządzenie w sprawie stawek. Zgodnie z tym rozporządzeniem sąd ustala opłatę za czynności radcy prawnego ustanowionego z urzędu w wysokości co najmniej 1/2 opłaty maksymalnej, przy czym zasądzenie ponad połowy obowiązującej stawki może nastąpić z uwzględnieniem szczególnej zawiłości sprawy i nakładu pracy radcy prawnego. W projekcie przewiduje się obniżenie o połowę obowiązujących stawek, natomiast powraca się do zasady, że sąd ustala wynagrodzenie radcy prawnego w wysokości całej (a nie co najmniej połowy) opłaty, a w przypadku czasochłonnych spraw o dużym stopniu skomplikowania istnieje możliwość zasądzenia do 150 proc. opłaty. Trudno dziś jednoznacznie oceniać tę propozycję. Projektodawca wskazuje, że powrót do mechanizmu obowiązującego przed 1 stycznia stanowi rozwiązanie „bardziej przejrzyste i niebudzące zastrzeżeń podmiotów je stosujących”.

A ten powrót faktycznie oznaczać będzie...

W praktyce można się zapewne spodziewać, że nic się nie zmieni – tak jak obecnie sądy nie korzystały z możliwości zasądzania kosztów w wysokości wyższej niż 1/2 opłaty maksymalnej, tak w przypadku powrotu do poprzednich zasad poprzestaną na stawkach maksymalnych, których wysokość niejednokrotnie nie odpowiada nie tylko rzeczywistemu nakładowi pracy, ale nawet wydatkom radcy prawnego ponoszonym w związku z prowadzeniem sprawy. Trzeba przy tym pamiętać, że obowiązujące rozporządzenie dotyczące stawek za sprawy z urzędu faktycznie nie wniosło zasadniczych zmian co do kwot obowiązujących od 2002 r. Budzi przy tym niepokój obniżanie wysokości stawek w przypadku niektórych rodzajów spraw – dotyczy to np. opłaty za skargę na czynności komornika czy opłat w postępowaniu upominawczym, elektronicznym postępowaniu upominawczym, postępowaniu nakazowym oraz europejskim postępowaniu nakazowym.

Czy istnieje ryzyko, że nie będzie chętnych do prowadzenia spraw z urzędu? Jak dziś wygląda kolejka chętnych do ich prowadzenia w przypadku stołecznych radców?

Jeszcze kilka lat temu w izbie warszawskiej wszyscy radcowie prawni byli wyznaczani do spraw z urzędu, bez względu na deklarowaną gotowość ich prowadzenia. Jednak od 2010 r. liczba stołecznych radców prawnych powiększyła się o ponad 50 proc. Obecnie mamy wystarczająco wielu chętnych do podejmowania się spraw z urzędu. Sytuację na rynku usług prawnych jest trudna, szczególnie dla młodych radców, dopiero rozpoczynających działalność zawodową. Dla niektórych z nich obsługiwanie urzędówek oznacza możliwość uzyskiwania chociażby niewielkiego wynagrodzenia, a przede wszystkim prowadzenia jakiejkolwiek praktyki. Wydaje mi się, że projektowane rozporządzenie nie zmieni tego zjawiska.

Czy w pana ocenie aktualne stawki za prowadzenie spraw z wyboru rzeczywiście zamykają ubogim drogę do sądu i zostały skrojone, jak to nazwał resort sprawiedliwości, dla „zamożnych elit”?

Upowszechnianie stereotypu prawnika dostępnego dla „zamożnych elit” podważa zaufanie do systemu wymiaru sprawiedliwości, którego częścią są profesjonalni pełnomocnicy. To przecież my stoimy na straży interesów prawnych obywateli, gwarantując im prawo do rzetelnego procesu i ochrony prawnej. W mojej ocenie finansowej bariery w dostępie do sądu należy upatrywać w wysokości opłat sądowych (wpisowego), a nie opłat za czynności radców prawnych. W większości spraw, z którymi udaje się do sądu przeciętny obywatel, stawki za czynności radcy prawnego nie przekraczają kilkuset złotych. Część spraw ze swojej istoty dotyczy instytucji czy podmiotów gospodarczych, a w przypadku opłat proporcjonalnych do wartości przedmiotu sprawy uzyskanie profesjonalnej pomocy prawnej wiąże się przecież z uzyskaniem wymiernej korzyści finansowej.

Cały wywiad czytaj w eDGP.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Wywiad

        Zestaw mitów prawniczych

        Zestaw mitów prawniczych

        Racjonalny prawodawca to fikcja. Fikcją jest rozdział władzy sądowniczej od wykonawczej. Oraz to, że sędziowie są tylko „ustami ustawy”, że jedynie stosują prawo, lecz go nie tworzą - mówi prof. Bartosz Brożek.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.

      • Wybór prezesa

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista: Nie po to obecna większość parlamentarna uchwaliła w ciągu ostatniego roku sześć ustaw naprawczych dotyczących trybunału, aby sędziowie wybrali sobie kandydatów posiadających poparcie Zgromadzenia Ogólnego TK.