Poniedziałek, 5 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Zawód sędziego: Wrażliwość równie ważna co wiedza

Anna Krzyżanowska09.10.2015, 00:00

Uważam, że sędzią powinny targać dylematy. Ten, który nie ma wątpliwości, jest sędzią bardzo niebezpiecznym. Dlatego na studiach prawniczych należy wykładać przedmioty z dziedzin pokrewnych, w tym na pewno z psychologii - mówi Józef Musioł, sędzia Sądu Najwyższego w stanie spoczynku.

Reklama

Anna Krzyżanowska: Biret, łańcuch z godłem to tylko atrapy sędziego, sędzią się jest albo nie. Tak napisał pan w jednej z książek. Jakie zatem cechy powinien mieć prawdziwy sędzia?

Józef Musioł: Muszę powiedzieć, że po tylu latach pracy w wymiarze sprawiedliwości człowiek wie coraz mniej. To, co na początku drogi wydawało się oczywiste, wcale takie nie jest. Stąd odpowiedź na to pytanie do najłatwiejszych nie należy. Nie odpowiem więc na nie od razu. A zacznę tak: młody sędzia myśli, że usiądzie za stołem, ubrany w togę, łańcuch i będzie szybko rozstrzygał sprawę po sprawie. Wyrokowanie wydaje mu się łatwe. Ale głębsza refleksja przychodzi w miarę zdobywania doświadczenia i to niezależnie od tego, czy ktoś wcześniej trzy razy Sorbonę bądź Harward skończył, czy nie.

W miarę wchodzenia w ten zawód wyłaniają się coraz większe dylematy. Sędzia wnika w danego człowieka, szuka motywacji, potem nawet szuka w danej sprawie odniesienia do samego siebie. Zadaje sobie pytanie: „A ja jak bym się zachował?”. Są oczywiście sprawy łatwe, ale jednak za większością – mówię tu oczywiście o sprawach karnych – jest jakiś początek kształtowania się osobowości człowieka, który zdobył się np. na zabójstwo. Sędzia bada, kiedy nastąpiło jego rozejście z pewnymi zasadami, które wyniósł z domu, bądź ich nie wyniósł, bo zabrakło w nim wzorca. Odpowiadając więc na pytanie, jaki powinien być sędzia, powiem tak: rzetelnie wykształcony oraz prawidłowo, już w czasie studiów, uformowany, i to nie tylko przez profesorów, ale równocześnie wychowawców będących autorytetami. Ja miałem szczęście, bo takich miałem na Uniwersytecie Jagiellońskim. Mimo ciężkich lat stalinizmu wpoili mi trwały szacunek do pewnych uniwersalnych wartości. Byłem dzieckiem wojny i nawet w jakimś sensie ofiarą gwałtu na prawie, jaki w okresie stalinizmu w Polsce występował. Przez to łatwiej wchłaniałem przesłania tych moich mentorów. Myślę, że sędzia powinien być również ogromnie wrażliwy. Nawet najlepszy prawnik bez uwrażliwionego sumienia nie powinien być sędzią.


Pozostało jeszcze 88% treści

Jeśli już posiadasz konto w Portalu Prawnik.pl - zaloguj się!
Uzyskaj dostęp

Zyskaj dostęp do wiarygodnego źródła informacji dedykowanych prawnikom!

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Wybór prezesa

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista: Nie po to obecna większość parlamentarna uchwaliła w ciągu ostatniego roku sześć ustaw naprawczych dotyczących trybunału, aby sędziowie wybrali sobie kandydatów posiadających poparcie Zgromadzenia Ogólnego TK.

      • Wywiad

        Zmierzamy w kierunku Białorusi

        Zmierzamy w kierunku Białorusi

        Nie jestem wobec Trybunału Konstytucyjnego bezkrytyczny. Nie wszystkie jego orzeczenia, zwłaszcza dotyczące sądownictwa, budziły mój zachwyt. Ale jest rzeczą ważną, aby sprawnie działał w sytuacji zagrożenia funkcjonowania sądów – mówi Adam Strzembosz.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.