Sobota, 3 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Zrelaksowany jak sędzia

26.08.2016, 06:45; Aktualizacja: 26.08.2016, 10:19

Sędzia Rafał Puchalski: Powinniśmy mieć ustawowe gwarancje pomocy wykwalifikowanego specjalisty, który byłby zatrudniony w ramach struktury sądu i udzielał bieżącego wsparcia sędziom. Jednocześnie każdy sędzia powinien mieć obowiązek regularnych spotkań z takim superwizorem, np. nie rzadziej niż raz na kwartał. Jest to konieczne, ponieważ sędziowie w znaczącej większości uważają, że sami potrafią radzić sobie ze stresem.

Reklama

Sąd Najwyższy w czerwcu tego roku rozpoznawał sprawę dyscyplinarną sędzi sądu rejonowego (sygn. akt SNO 24/16), która w trakcie jednej z rozpraw zwróciła się podniesionym głosem do adwokat będącej pełnomocnikiem pozwanej. Zagroziła wówczas, że „zdejmie łańcuch i rzuci w nią”. Część środowiska sędziowskiego mówi o konieczności wprowadzenia systemu pomocy psychologicznej dla sędziów. Jak więc tę kwestię uregulować, aby zadziałało?

Podstawowym kierunkiem przygotowania zmian przepisów musi być szeroko pojęte dobro wymiaru sprawiedliwości. Obywatel ma prawo do rzetelnego i bez zbędnej zwłoki rozpoznania jego sprawy przez niezawisły sąd. Jestem przekonany, że sędzia oprócz najwyższych kwalifikacji musi mieć zapewnione warunki do wymierzania sprawiedliwości. Przeprowadzone badania w sądach w ramach projektu pt. „Monitoring stresu zawodowego w sądach i jego skutków zdrowotnych” realizowanego przez Stowarzyszenie Zdrowa Praca wykazały jak złe są warunki w sądach.

Co konkretnie wynika z tego raportu?

To, że ponad 58 proc. osób zatrudnionych w sądach pracuje w warunkach wysoce stresogennych, co niesie ryzyko wielu chorób, zwłaszcza zaburzeń psychicznych oraz dolegliwości układu sercowo-naczyniowego i mięśniowo-szkieletowego. Ponad połowa osób zatrudnionych w sądownictwie cierpi na choroby przewlekłe, 8 proc. przyznaje się do zdiagnozowanych zaburzeń stanu zdrowia psychicznego, 32 proc. znajduje się w stanie podwyższonego ryzyka tego typu zaburzeń. Najbardziej zestresowani są pracownicy sądów rejonowych i okręgowych. Te wskaźniki niezbicie dowodzą, że nie wolno zaklinać rzeczywistości i twierdzić, że środowisko sędziowskie nie wymaga pomocy ze strony państwa. Sędzia, który rozstrzyga sprawy ludzi musi być wolny od wszystkich czynników, które chociażby w minimalny sposób mogą potencjalnie wpływać na jego osobę.


Pozostało jeszcze 69% treści

Jeśli już posiadasz konto w Portalu Prawnik.pl - zaloguj się!
Uzyskaj dostęp

Zyskaj dostęp do wiarygodnego źródła informacji dedykowanych prawnikom!

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Artykuły płatne

    Artykuły bezpłatne

      Artykuły powiązane
      Śledź nas na:

      Polecamy

      • Rising Stars 2016

        30 wschodzących gwiazd prawa

        30 wschodzących gwiazd prawa

        Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

      • Wybór prezesa

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Hamletowski dylemat sędziów TK

        Prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista: Nie po to obecna większość parlamentarna uchwaliła w ciągu ostatniego roku sześć ustaw naprawczych dotyczących trybunału, aby sędziowie wybrali sobie kandydatów posiadających poparcie Zgromadzenia Ogólnego TK.

      • Wywiad

        Zmierzamy w kierunku Białorusi

        Zmierzamy w kierunku Białorusi

        Nie jestem wobec Trybunału Konstytucyjnego bezkrytyczny. Nie wszystkie jego orzeczenia, zwłaszcza dotyczące sądownictwa, budziły mój zachwyt. Ale jest rzeczą ważną, aby sprawnie działał w sytuacji zagrożenia funkcjonowania sądów – mówi Adam Strzembosz.

      • Prowadzenie sprawy

        Terminologiczny mętlik

        Terminologiczny mętlik

        Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.