Czwartek, 8 grudnia 2016
serwis rekomenduje gazetaprawnia.pl
statystyki

Minister nie będzie rozliczał sędziów z kongresu

Małgorzata Kryszkiewicz07.09.2016, 06:39; Aktualizacja: 07.09.2016, 06:47

Łukasz Piebiak: Tuż po kongresie, w poniedziałek rezygnację złożył jeden z wieloletnich członków SSP „Iustitia”. W uzasadnieniu swej decyzji napisał, że nie może być członkiem organizacji, która firmuje wydarzenia takie jak to sobotnie.

Reklama

Zapomniał pan, że jest sędzią?

Nie, oczywiście, że nie zapomniałem.

Pytam, bo tego typu zarzuty wobec pana formułowali niektórzy uczestnicy sobotniego nadzwyczajnego kongresu sędziów. Podkreślano, że sędziowie delegowani do Ministerstwa Sprawiedliwości legitymizują takie działania ministra, jak np. dezawuowanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego.

To, że pewni prominentni działacze życia publicznego, a wśród nich np. prof. Andrzej Zoll twierdzą, że przestałem być sędzią i jestem już tylko wiceministrem, to jeszcze nie oznacza, że tak jest w rzeczywistości. Oczywiście każdy ma prawo do własnej oceny i może głosić ją publicznie. Ja z kolei uważam, że prof. Zoll jest destruktorem prawa karnego polskiego, sędzią nie był ani jednego dnia, a przemówienie które wygłosił na kongresie było bardziej polityczne niż przemówienie lidera partii opozycyjnej Ryszarda Petru.

Dlaczego nie brał pan udziału w kongresie?

Od początku byłem sceptycznie nastawiony do tego wydarzenia i, jak się okazało, miałem słuszność. Co więcej, moje sceptyczne nastawienie do kongresu jako do imprezy, która miała charakter w znacznej części polityczny, niezależnie od zaklęć, że tak nie jest, jest podzielane przez znaczną część środowiska sędziowskiego. Dobitnym zresztą przykładem politycyzacji tego wydarzenia było zaproszenie i udzielenie głosu politykom opozycji i nie jest tu wytłumaczeniem fakt, że politycy rządzący z zaproszenia na kongres nie skorzystali. Jest bowiem różnica w tym czy rozmawiają przedstawiciele władzy sądowniczej i politycznej o ważnych dla państwa sprawach, czy też jest to dialog z osobami, które żadnej władzy w państwie nie sprawują.

Czy kongres był reprezentatywny?

Na kongres podobno zapisało się około tysiąca sędziów, co stanowi mniej niż 10 proc. całego środowiska. Nie podano zresztą informacji, ilu sędziów tak naprawdę przyjechało.

Organizatorzy tłumaczą, że to dlatego, iż mamy do czynienia z końcówką sezonu urlopowego i że kongres został zorganizowany w bardzo krótkim czasie. Może więc część sędziów po prostu nie miała możliwości przyjechać, mimo że chciała?

Oczywiście, wśród tych tysięcy sędziów, których nie było na kongresie są zapewne i takie osoby, które nie mogły stawić się w Warszawie osobiście, mimo że chcieli. Jest jednak również wielu sędziów, którzy absolutnie świadomie i intencjonalnie na kongres nie przyjechało.

Co ich zniechęciło?

Widzieli program i listę zaproszonych gości. Prelegenci to przecież nie były osoby znikąd, są one aktywne w przestrzeni publicznej od lat i ich poglądy są powszechnie znane. Było więc wiadomo, że ich wypowiedzi będą się koncentrowały wokół sporu politycznego, a nie problemów sądownictwa powszechnego.

To się potwierdziło?

Oczywiście że tak. Pierwsza część kongresu, poza wystąpieniami gości zagranicznych, którzy mówili raczej o swoich doświadczeniach z organizacji, którymi kierują oraz o pewnych ogólnych pryncypiach, była skoncentrowana na Trybunale Konstytucyjnym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Bardzo mało się mówiło o rzeczywistych problemach wymiaru sprawiedliwości.

I chyba trudno się temu dziwić. Są to przecież aktualne kwestie, które nadal nie pozostają rozwiązane.


Pozostało jeszcze 63% treści

Jeśli już posiadasz konto w Portalu Prawnik.pl - zaloguj się!
Uzyskaj dostęp

Zyskaj dostęp do wiarygodnego źródła informacji dedykowanych prawnikom!

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Śledź nas na:

Polecamy

  • Rising Stars 2016

    30 wschodzących gwiazd prawa

    30 wschodzących gwiazd prawa

    Podium 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2016 zdominowały kobiety - adw. Karolina Schiffter, prawnik Magdalena Pszczółka i adw. Małgorzata Mączka-Pacholak.

  • Rynek

    Specjalizacja szansą dla młodych

    Specjalizacja szansą dla młodych

    Znalezienie swojej niszy to dziś warunek zaistnienia na konkurencyjnym rynku – przekonuje Karolina Schiffter, zwyciężczyni 5. edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra.

  • Prowadzenie sprawy

    Terminologiczny mętlik

    Terminologiczny mętlik

    Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.

  • Wywiad

    Zestaw mitów prawniczych

    Zestaw mitów prawniczych

    Racjonalny prawodawca to fikcja. Fikcją jest rozdział władzy sądowniczej od wykonawczej. Oraz to, że sędziowie są tylko „ustami ustawy”, że jedynie stosują prawo, lecz go nie tworzą - mówi prof. Bartosz Brożek.